 |
|
jeżeli schowasz do lodówki kawałek żółtego sera wytrzyma dużo więcej, niż gdyby leżał na blacie szafki. lecz po tygodniu, może dwóch będzie nadawał się tylko do wyrzucenia. tak samo jest z miłością. uporczywie zamykamy ją w sercu, trzymając się usilnie tego, że będzie tam bezpieczna. niby jest, ale dusi się, a w końcu umiera. rozumiesz? trzeba zrobić taki mały otwór - dzięki któremu będzie mogła oddychać, a nie ucieknie przy najbliższej okazji.
|
|
 |
|
związek jest trochę jak budowanie domu. podstawą są solidne i niezniszczalne fundamenty, dobrze ulokowane w ziemi, nieskore do przesunięcia w inne miejsce. tu tkwił problem, bo te nasze były cholernie słabe, wykonane z najtańszego cementu.
|
|
 |
|
najbardziej chore w tej sytuacji jest to, że nie możemy po prostu pogadać o tym wszystkim, poukładać tego na nowo, chociaż wiązałoby się to z ówczesnym rozognieniem każdej z ran. zarówno Ty, jak i ja nie mamy dość odwagi by otwarcie wspomnieć, że coś nie gra. i nadejdzie w przyszłości taki moment, który zawsze nadchodzi - ja zdam sobie sprawę, że zrezygnowałam świadomie szczęścia, a Ty zrozumiesz, iż nie miałeś dość jaj by zaryzykować.
|
|
 |
|
Nie mam czasu ani sił na tą grę. Chcę Cię, tu i teraz.
|
|
 |
|
Naiwna, opowiada mi o swoich problemach, czyta wiadomości. Piszą razem. Do niej, że nie potrafi rozmawiać o niczym prócz dragów, rysowania i muzyki, ze mną mówi o wszystkim. Widywał się z Nią wiele razy, nie całowali się, nawet jej nie przytulił, od moich ust nie mógł się oderwać. Wyznania dla niej - przez kabelek, dla mnie - prosto w oczy. Rozumiesz już na kim zależy mu bardziej?
|
|
 |
|
Chcę usłyszeć, iż jestem ważniejsza od dragów i kolegów, dla Ciebie.
|
|
 |
|
Uwielbiam gdy olewasz mą rywalkę i uśmiechasz się do mnie. Kocham słyszeć z jej ust, że nigdy nie całowaliście się, ba, nawet odrzuciłeś jej dłoń. Czuję, iż moje szanse wzrastają, a to niesamowite uczucie, bo kocham Cię, a co wiąże się z tym, będę walczyć o swoje.
|
|
 |
|
nie musimy być szczęśliwi, po prostu bądźmy razem.
|
|
|
|