głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika midwayy

naprawdę było mi obojętne  kiedy wkroczy do mojego życia na dobre. bo właściwie byłam prawie pewna  że z czasem to zrobi. nie był zwykłą osobą  pierwszą lepszą spotkaną na ulicy. był moim aniołem. człowiekiem z którym mogłam rozmawiać o wszystkim  któremu mogłam powierzyć każdą ze swoich tajemnic. i nie chciałam Go już  natychmiast  tłumacząc to tym  że długo możemy nie przetrwać. czekam  robiłam to wcześniej. ale kiedy oznajmia mi tak zupełnie swobodnie  nagle  niespodziewanie  że kocha mnie nade wszystko   wiem  że w końcu będzie mój.

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2011

naprawdę było mi obojętne, kiedy wkroczy do mojego życia na dobre. bo właściwie byłam prawie pewna, że z czasem to zrobi. nie był zwykłą osobą, pierwszą lepszą spotkaną na ulicy. był moim aniołem. człowiekiem z którym mogłam rozmawiać o wszystkim, któremu mogłam powierzyć każdą ze swoich tajemnic. i nie chciałam Go już, natychmiast, tłumacząc to tym, że długo możemy nie przetrwać. czekam, robiłam to wcześniej. ale kiedy oznajmia mi tak zupełnie swobodnie, nagle, niespodziewanie, że kocha mnie nade wszystko - wiem, że w końcu będzie mój.

MAMY BRĄZ. ♥ DZIĘKUJEMY!

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2011

MAMY BRĄZ. ♥ DZIĘKUJEMY!

są ludzie z którymi masz mnóstwo tematów do rozmów  jak i ci  których konwersacja z Tobą milknie po wymienieniu podstawowych informacji. są też tacy przy których... cisza jest całkiem dobra.

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2011

są ludzie z którymi masz mnóstwo tematów do rozmów, jak i ci, których konwersacja z Tobą milknie po wymienieniu podstawowych informacji. są też tacy przy których... cisza jest całkiem dobra.

CAŁE MOBLO TRZYMA KCIUKI ZA NASZYCH SIATKARZY! ♥

definicjamiloscii dodano: 9 lipca 2011

CAŁE MOBLO TRZYMA KCIUKI ZA NASZYCH SIATKARZY! ♥

siedziała w pokoju na łóżku słuchając Piha i czekając aż odezwie sie do niej  nie chciała pisać pierwsza  nie chciała sie narzucać.

jegozieloneoczy dodano: 8 lipca 2011

siedziała w pokoju na łóżku słuchając Piha i czekając aż odezwie sie do niej, nie chciała pisać pierwsza, nie chciała sie narzucać.

ona uwielbiała spędzać z nim każdą wolną chwile  uwielbiała być przy nim  w ciszy siedzieć w tulona w jego ramiona  w których czuła sie tak bezpiecznie jak nigdy wcześniej  po prostu chciała go miec tylko dla siebie.

jegozieloneoczy dodano: 8 lipca 2011

ona uwielbiała spędzać z nim każdą wolną chwile, uwielbiała być przy nim, w ciszy siedzieć w tulona w jego ramiona, w których czuła sie tak bezpiecznie jak nigdy wcześniej, po prostu chciała go miec tylko dla siebie.

on dla niej był wszystkim  był pierwszą myślą rano  gdy tylko wstała i ostatnią  gdy sie kładła  myślała o nim non stop  ale nie chciała sie narzucać  a on? On też myślał o niej dużo  zaprzątała mu myśli  ale był zbyt wstydliwy żeby jej to wyznać.

jegozieloneoczy dodano: 8 lipca 2011

on dla niej był wszystkim, był pierwszą myślą rano, gdy tylko wstała i ostatnią, gdy sie kładła, myślała o nim non stop, ale nie chciała sie narzucać, a on? On też myślał o niej dużo, zaprzątała mu myśli, ale był zbyt wstydliwy żeby jej to wyznać.

tak kochała go  tęskniła za nim i wyczekiwała jego powrotu  ale bała sie mu to pierwsza powiedzieć  nie chciała tego wszystkiego zepsuć.

jegozieloneoczy dodano: 8 lipca 2011

tak kochała go, tęskniła za nim i wyczekiwała jego powrotu, ale bała sie mu to pierwsza powiedzieć, nie chciała tego wszystkiego zepsuć.

byli w sobie zakochani  każde z nich bało się do tego przyznać  ale los uśmiechnął się do nich  byli razem i cieszyli się sobą  każdą chwilą spędzoną razem  każdym dotykiem i każdym słowem.

jegozieloneoczy dodano: 8 lipca 2011

byli w sobie zakochani, każde z nich bało się do tego przyznać, ale los uśmiechnął się do nich, byli razem i cieszyli się sobą, każdą chwilą spędzoną razem, każdym dotykiem i każdym słowem.

mając dziesięć lat nakurwiałam w mario  jeździłam rowerem na około domu  ciągle chodziłam po szkole do babci na sernik. dlatego właśnie boli mnie patrzenie na te młodsze roczniki  bo mi wtedy nawet przez myśl nie przeszło napicie się piwa  zjaranie szluga czy 'chodzenie' z chłopakiem.

definicjamiloscii dodano: 8 lipca 2011

mając dziesięć lat nakurwiałam w mario, jeździłam rowerem na około domu, ciągle chodziłam po szkole do babci na sernik. dlatego właśnie boli mnie patrzenie na te młodsze roczniki, bo mi wtedy nawet przez myśl nie przeszło napicie się piwa, zjaranie szluga czy 'chodzenie' z chłopakiem.

uchyliłam drzwi  a kiedy tylko zobaczyłam Go po drugiej stronie  zatrzasnęłam je z trzaskiem.   daj mi minutę! jedną! jedno zdanie!   krzyknął stojąc nadal na moim ganku. nacisnęłam na klamkę i wyszłam do Niego siadając na leżaku.   mów.   poleciłam odwracając wzrok. kucnął przy mnie kładąc mi dłoń na kolanie.   patrzę na idealną dziewczynę. dziewczynę  którą nieświadomie zraniłem. skrzywdziłem mojego anioła.   wydukał muskając palcami moje udo. łzy ciurkiem spływały po moich policzkach.   wciąż czekałaś  aż się zmienię  aż zrozumiem. a ja byłem coraz gorszy  prawda?   skinęłam potwierdzająco zaciskając drżące dłonie. podniósł się  pocałował mnie w czoło i ruszył w stronę furtki.   kocham. tylko zbyt późno to zrozumiałem.   dodał zostawiając mnie.

definicjamiloscii dodano: 8 lipca 2011

uchyliłam drzwi, a kiedy tylko zobaczyłam Go po drugiej stronie, zatrzasnęłam je z trzaskiem. - daj mi minutę! jedną! jedno zdanie! - krzyknął stojąc nadal na moim ganku. nacisnęłam na klamkę i wyszłam do Niego siadając na leżaku. - mów. - poleciłam odwracając wzrok. kucnął przy mnie kładąc mi dłoń na kolanie. - patrzę na idealną dziewczynę. dziewczynę, którą nieświadomie zraniłem. skrzywdziłem mojego anioła. - wydukał muskając palcami moje udo. łzy ciurkiem spływały po moich policzkach. - wciąż czekałaś, aż się zmienię, aż zrozumiem. a ja byłem coraz gorszy, prawda? - skinęłam potwierdzająco zaciskając drżące dłonie. podniósł się, pocałował mnie w czoło i ruszył w stronę furtki. - kocham. tylko zbyt późno to zrozumiałem. - dodał zostawiając mnie.

lubię moją nauczycielkę od polskiego  chociaż kazała nam przez wakacje przeczytać 'Krzyżaków'. uwielbiam zwierzęta  choć niekiedy przez ich nieobliczalne odruchy i charaktery   pościerałam  jak i połamałam sobie to i tamto. kocham Go pomimo  iż rani mnie kiedy tylko ma do tego sposobność.

definicjamiloscii dodano: 7 lipca 2011

lubię moją nauczycielkę od polskiego, chociaż kazała nam przez wakacje przeczytać 'Krzyżaków'. uwielbiam zwierzęta, choć niekiedy przez ich nieobliczalne odruchy i charaktery - pościerałam, jak i połamałam sobie to i tamto. kocham Go pomimo, iż rani mnie kiedy tylko ma do tego sposobność.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć