 |
|
chciałabym być twoją ulubioną dziewczyną. chciałabym, abyś myślał, że to ja jestem powodem dla którego żyjesz. chciałabym, żeby mój uśmiech był twoim ulubionym.
|
|
 |
|
Nigdy nikomu nie wspomniałam o tym, ukrywam to wszystko przez całym światem z wyjątkiem tych nielicznych. To nie ma wzbudzać litości, to ma mi dawać siły, które wcześniej samo odebrało. /improwizacyjna
|
|
 |
|
tak naprawdę nigdy nie był blisko, nigdy mnie nie przytulił ani nawet nie dotknął brzegiem dłoni, nie widział jak dzięki Niemu się uśmiecham, nigdy nie widział jak płaczę, czy też jak się śmieję, nie słyszał mojego głosu. a pomimo to, sercu był bliższy bardziej niż lewe płuco, On był częścią tego serca, tą znacznie ważniejszą dającą najwięcej, tym głupim kawałkiem mięsa, które jeszcze wczoraj dawało życie, a dziś? dziś jest już martwe. / Endoftime.
|
|
 |
|
Od jutra wszystko zmienię, obiecuję. Jeszcze trochę i będę inna. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Więc zabij ją i zabij mnie,
to będzie łatwe, nie bój się.
Przeklinam się i kocham Cię,
z miłości leczy tylko śmierć. /big love.
|
|
 |
|
choć te wszystkie kłótnie tak bardzo bolą, choć mogą na naszej z drodze zniszczyć doszczętnie wszystko, to wiesz, ja mam tą świadomość, że jeśli zniszczyć, to jedynie na chwilę, bo to właśnie one, uświadamiają Nam jak cudownych ludzi mamy przy sobie, jak bardzo nam na Nich zależy, jak wszystko inne przy Nich się streszcza, i jak bez Nich to co mamy nie miałoby najmniejszego sensu. to właśnie prawdziwa przyjaźń, jest czymś co daje nam to pieprzone szczęście, na każdym kroku wbrew każdej z przeszkód. a niekiedy po prostu potrzebujemy kłótnie, by zdać sobie sprawę z paru spraw, bo to właśnie wtedy, jesteśmy w stanie wyrzucić z siebie doszczętnie wszystko, każde uczucie, które jest podstawą tego co mamy, a mamy naprawdę wiele, mamy siebie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Chuj, że rozwinęłam się mu z pieprzonym monologiem na piętnaście linijek, prawdopodobnie nigdy mu tego nie wyślę, nigdy tego nie dostanie i nigdy się o niczym nie dowie. Znów niweluje łzy, uspokajając się cichym 'przecież go pierdolisz'. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Wyrzygam wszelkie wnętrzności może wtedy poczuję jak opuszczają mnie wszystkie uczucia i myśli. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Powiedział ”nie chcę żyć, idź po wódkę”, miał błękitne oczy i nikt go nie kochał. /Bonson.
|
|
 |
|
Znowu wszystko ukrywam. Nigdy więcej nie ujrzysz, co siedzi mi w głowie. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Dobrze jest czuć się potrzebną, docenianą, wartościową. Kiedyś czułam się tak przy Tobie, teraz sprawiasz, że jest zupełnie odwrotnie. /pierdolisz.
|
|
 |
|
poprzez kilka, z pozoru zwyczajnych słów, On objaśnił mi cały ten schemat, schemat szczęścia i zarazem sensu tego, że wciąż żyję. dał mi do zrozumienia, że pomimo tego jak bardzo będzie boleć, jak bardzo będę cierpieć, za każdym razem będzie to warte tego co mam, będzie warte tej pieprzonej świadomości posiadania wokół siebie najcudowniejszych ludzi, bo to Oni są powodem tego by być, by serce wciąż bezustannie uderzało o lewe płuco. / Endoftime.
|
|
|
|