 |
|
nie no nie da się tutaj nie pisać. nie czytać tego jak cudownie piszecie < 3
|
|
 |
|
zamykam oczy, uciekam w marzenia, szukam świat, którego nie ma, niszczę wspomnienia.
|
|
 |
|
tego dnia ogarniała mnie wielka energia , wiec wyszłam do parku pobiegać , spięłam włosy i zatrzaskując drzwi wyszłam z domu, po drodze przybiłam piątkę z kilkoma osobami , zatrzymałam się przy ławce gdzie siedziała młoda para , usiadłam obok nich aby odetchnąć , szperając w telefonie usłyszałam znajomy głos ' chłopie mówię ci ona jest po prostu idealna , jej oczy hym takie zielone , jej blond włosy , chyba mam słabość do blondynek ' zaśmiał się ' zadzwoń do niej może ma chwile i wpadnie ' powiedział jego kumpel , poczułam wibracje już wiedziałam że to on siedzi za mną , zaczęłam się śmiać w duchu ' a ja mam słabość do niebieskookich brunetów ' powiedziałam podchodząc do niego , złączając przy tym nasze serca ;**
|
|
 |
|
[*] to już 10 miesięcy ;( już dziś dokładnie 10 miesięcy temu 01.06.11 r wtedy odszedłeś , wtedy wszystko prysło , wtedy czas się zatrzymał , to już nie to samo ;(
|
|
 |
|
'zawsze byłam pośmiewiskiem, zawsze byłam ta najgorsza , zawsze była moja wina , zawsze będę przez Ciebie inna ' wykrzyknęłam jej w twarz ' jak śmiesz tak mówić' rzekła patrząc mi prosto w oczy ' wiesz juz się nie boje! nie boje się Ciebie ! Nienawidzę cię , tak i chodz mnie urodziłaś wiec że nigdy nie byłaś moją mamą ! ' wykrzyknęłam jej prosto w twarz i trzaskając drzwiami wyszłam z domu, a wiecie co jest w tym najgorsze że po mimo tylu kłótni jeszcze nie zoriętowała się że czuje się bezbronna, że potrzebuje pomocy , matczynej pomocy , przez jej krytyki nie osiągnęłam nic i nawet gdy pragnę jej pokazać że jestem inna nie potrafię za dużo się nasłuchałam o sobie i wiecie co dla mnie już ona nie istnieje ...
|
|
 |
|
obawiam się, że nigdy nie będzie innego. boję się, bo nie potrafię powiedzieć 'tak' żadnemu innemu. nie ma drugiego faceta z tak cudownych uśmiechem, i pięknymi oczami. żaden nie chodzi z tak wredną i cyniczną miną. nikt nie zaskakuje mnie tak bardzo swoją inteligencją, i żaden tak cudownie się nie wozi. nikt nie jest w stanie dorównać Twoim pięknym słowom i cudownym smsom, na dzień dobry i dobranoc. brzydzę się każdym facetem, bo nikt nie ma takiego dotyku jak Ty. nikt nie jest tak cudowny, nie używa tak świetnych określeń i tak pięknie nie opowiada o uczuciach. żaden nie lubi tej samej cytrynowj wody co ja, i żaden nie pije kawy identycznie jak piliśmy my. to jest straszne - bo chyba nigdy nie będę potrafiła przy żadnym mężczyźnie uśmiechać się tak, jak uśmiechałam się przy Tobie. i z żadnym innym nie będę potrafiła dzielić swoich marzeń, wypowiadać ich na głos, i patrzeć w gwiazdy - bo byłeś jedyny. / veriolla
|
|
 |
|
nie życzę Ci szczęścia, jednak nie. oczywiście, chcę Twojego uśmiechu, ale tylko przy mnie. nie kibicuję Wam, absolutnie. bo jakim prawem? od zawsze byłam egoistką, zawsze chciałam mieć wszystko dla siebie, i niczym się nie dzieliłam. chcę żebyś był szczęśliwy, ale przy mnie, ze mną i uśmiechał się tylko dla mnie. nie trzymam kciuków za Was, i na szczerze nawet uśmiechnęłabym się na wieśc, że się rozstaliście. i wiem, że to cholernie podłe, ale jakim prawem mam ukrywać swoje marzenia, i nie mówić otwarcie o tym, że to ja powinnam być na Jej miejscu ? mówię tak jak jest - chcę żebyś to Ty był szczęśliwy, nie Ona. / veriolla
|
|
 |
|
pewnie,możesz twierdzić,że jestem zła.możesz też mówić,że jestem beznadziejna,i milczeć przez resztę życia,lub wtedy gdy dobrze Ci się wiedzie-jednak, pamiętaj kto był,gdy nikogo nie było.przypomnij sobie chwile,gdy cały swój żal przelewałeś na mnie,a ja brałam to na siebie siedząc przy Tobie całą noc i tłumacząc,że wjebanie się autem w drzewo nie jest idealnym rozwiązaniem wszystkim problemów tylko głupotą.przypomnij sobie,kto się o Ciebie martwił i komu mogłeś powiedzieć o wszystkim.zastanów się do kogo dzwoniłeś,gdy byłeś pijany,komu opowiadałeś każdy swój dzień,każdą sekundę, do kogo pisałeś od razu po przebudzeniu,i tuż przed snem,gdy już zamykały Ci się oczy,kogo uśmiech ceniłeś i komu obiecałeś,że będziesz zawsze.pamiętasz? teraz zastanów się czy warto było urwać kontakt,i zacząc milczeć by nie musieć tłumaczyć swych czynów?czy warto było popsuć to wszystko?i zapamiętaj jedno-Ona odejdzie,a ja obiecałam być do końca,i bez względu na to co zrobiłeś,dotrzymam obietnicy./veriolla
|
|
|
|