 |
|
Właśnie teraz byś mi się przydał. Teraz kiedy siedzę pod kołdrą, trzęsę się z zimna i sama oglądam film. Teraz chciałabym żebyś mnie przytulił. Właśnie teraz Cie potrzebuję.
|
|
 |
|
Nie ma co się dręczyć. Trzeba zamknąć ten rozdział, zapomnieć, wymazać, wykasować, odkochać się, pozbyć się tego pliku z własnej pamięci. Trudno. Było, minęło.
|
|
 |
|
Chciałem tylko powiedzieć, że jesteś bardzo piękna. A piękne osoby nie wyglądają dobrze same. Ty też potrzebujesz pary. Bóg stworzył wszystko w parach. Na drzewach kiełkują na raz po dwa liście. Rzeka ma dwa brzegi. Mamy dwoje oczu, dwoje uszu, dwie ręce. Wszystko ma parę. Dlaczego Ty miałabyś być sama?
|
|
 |
|
Tęsknota? Niewyobrażalne odczucie braku kogoś, kogo tak strasznie kochamy. Serce wali jak opętane, w głowie chore myśli, nie chcesz robić nic, pragniesz tylko obecności tej wyjątkowej osoby. Piękne uczucie tylko wtedy kiedy jest odwzajemnianie, dobrze jest tęsknic wiedząc że on też tęskni.
|
|
 |
|
Świat jest skurwysyński, ludzie są skurwysyńscy. Zapomnieli uczuć, zapomnieli czuć. Umieją tylko opowiadać legendy o miłości, zamiast ją poczuć.
|
|
 |
|
Kiedy chodzę totalnie roztrzęsiona, zdenerwowana, i potrafię zjechać każdego za byle drobnostkę, przydałbyś mi się. Szczególnie Twój uspokajający oddech, który sprawiał, że zapominałam o wszystkich zmartwieniach. Twój cichy głos szepczący, że jesteś i będziesz bez względu na wszystko.
|
|
 |
|
Karmicie się złudzeniami, zamiast spojrzeć prawdzie prosto w twarz i pokierować swoim życiem na własną korzyść. Boicie się spojrzeć w swoje oczy w lustrze i stwierdzić, że to wszystko co robiliście dotychczas jest tylko gonitwą za czymś nieuchwytnym.
|
|
 |
|
Mówiłam, że chcę żyć bez Ciebie - nie chciałam. Mówiłam, że dam sobie radę sama - nie dałam. Mówiłam, że nie kochałam - kłamałam.
|
|
 |
|
Chciała odejść, tak po prostu zniknąć. Każdego dnia paraliżował ją strach, że znowu kogoś zrani, że ktoś będzie przez nią cierpiał. Ilość tabletek które zażywała nie przynosiła jej żadnego ukojenia. Pragnęła zasnąć i się nie obudzić, popaś w nicość, pójść tam skąd nie ma powrotu. Powstrzymywała ją jedynie myśl o bliskich, przyjaciołach. Codziennie robiła głębokie kreski z których wraz z krwią wypływało z niej życie. Zamiast iść przez to życie, ciągnęła noga za nogą, potykając się nawet na prostej drodze, błądziła w ścieżkach którymi podążała. Snuła się jak cień, poszukując prawdziwej siebie, prawidłowej drogi, pragnęła w końcu zaznać szczęścia, poznać lepsze strony życia. Jednak to nie było jej dane, idąc po niewłaściwych ścieżkach mogła poznać jedynie mroczne strony życia, ludzi którzy błądzili jak ona, a za nimi snuł się czarny cień śmierci.
|
|
 |
|
żyj chwilą . ♥ | choohe .
|
|
 |
|
Dni , których nie powinno być wcale .
|
|
|
|