 |
|
emigrowałeś z ramion mych nad ranem, dzień Cię wyganiał, nocą znów wracałeś.
|
|
 |
|
Przyszedł, narobił syfu, odszedł. Znajome?
|
|
 |
|
Fajnie, że wszyscy mnie dzisiaj ignorują. Lubię to .
|
|
 |
|
19 : 19 - Tak jasne, wiem że to Mama i Tata.
|
|
 |
|
- Jesteś dziewicą?
- Hm, a co jeśli nie?
- No to by wyjaśniało Twoją pewność siebie w tym temacie.
- A Ty jesteś prawiczkiem?
- Co jeśli nie?
- To by wyjaśniało dlaczego tak bardzo chcesz mnie mieć w swoim łóżku.
|
|
 |
|
Za późno. Już nie musisz o mnie walczyć. Dziękuję.
|
|
 |
|
Poddaje się , już nie będę o ciebie walczyć nie dlatego , że cię nie kocham tylko dlatego , że zaczyna mnie to niszczyć..
|
|
 |
|
niektórzy niszczą sobie życie prochami, inni alkoholem i nikotyną, a jeszcze inni wszystkim na raz. a ja? ja sobie pieprzę życie takim skurwielem jak Ty. wychodzi na jedno w sumie, tyle że zamiast płuc czy wątroby zatruwam sobie serce. zadymiam je chorą nadzieją, silnym bólem, wspomnieniami i Tobą. przecież to to samo, a nawet i trochę więcej, nie ?
|
|
 |
|
„Spotykamy kogoś na swej drodze, zupełnie przypadkowo, jak przechodnia w parku lub na ulicy, przeważnie darujemy mu tylko spojrzenie, ale nieraz całe życie. Nie wiem, dlaczego tak jest, kto i dlaczego przecina nasze drogi? I dlaczego nagle dwie drogi stają się jedną. Jak to się dzieje, że dwoje dotychczas zupełnie obcych sobie ludzi chce iść nią razem. Twój ojciec uważał, że to miłość i że nie istnieją przypadkowe spojrzenia.”
|
|
 |
|
Ciekawe uczucie, gdy w tekstach zupełnie nieznanej Ci osoby, dostrzegasz kawałek swojego życia.
|
|
 |
|
Na swiecie jest tylko jeden facet zdolny do zrozumienia i zaakceptowania
kobiety ze wszystkimi jej wadami.Skromny chlopak o imieniu Jack Daniel's.
|
|
|
|