 |
|
może jutro zniknę, lecz w tej sekundzie oddycham o jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj.
|
|
 |
|
Nie żałuj w życiu niczego... Bo życie to nie film... Nie zobaczysz juz powtórki... Nie cofniesz się do najlepszego momentu...Jedynie kiedy bedziesz widzem... Będziesz patrzeć na wszystko z góry...ale siebie już nie zobaczysz... Bo będąc widzem nie możesz być jednocześnie aktorem.
|
|
 |
|
i przepraszamm, że Twoja ręka musi czasem leżeć bezwładnie bo ja już nie jestem w stane jej objąć. że Twoje usta czasami czują się osamotnione ze względu na to, że moim wcale nie tęskno. przepraszam, że nie odliczam minut do naszego następnego spotkania jeszcze w trakcie poprzedniego. przepraszam, że jestem tak jakby mnie nie było. że zgubiłam rytm Twojego serca i zwyczajnie mojemu się nie spieszy by go dogonić. przepraszam.
|
|
 |
|
nie ma nic bardziej drastycznego niż moment, kiedy patrzysz mu w oczy i nie widzisz w nich już swojego odbicia.
|
|
 |
|
moment stawia się dla kogoś wszystkim jest długotrwałym procesem. natomiast moment stawania się dla kogoś nikim, jest w stanie prześcignąć prędkość światła.
|
|
 |
|
Między uderzeniami serca, między jednym, a drugim oddechem, między wpływem, a wypływem krwi z serca, między zamknięciem, a otwarciem powieki. Gdzieś tam jesteś, zawsze.
|
|
 |
|
a nie bycie w samym byciu.
|
|
 |
|
Okres strapień odszedł wraz z tobą,
zatem nic tu po nas - piona!
|
|
 |
|
poukładaj mój bałagan,
mała-błagam, mam tam churagan.
|
|
 |
|
Przyjaźń pomijam, miłość to chłam,
przeliczana na ilość ran,
ran, które zadam i ran które mam.
|
|
 |
|
Czy wypadłem z gry? Jebie mnie to...
|
|
 |
|
albo mnie kochaj, albo zostaw w spokoju.
|
|
|
|