 |
|
"Jeśli coś jest warte grzechu, to grzech nie skosztować."
|
|
 |
|
Gdybym była ptakiem, Ciebie obsrałabym pierwszego.
|
|
 |
|
Czasami che mi się płakać, ale nie mogę. Roznosi mnie gniew, ale jestem spokojna. Smutek rozrywa mi serce, a mimo to, wciąż się uśmiecham.
|
|
 |
|
Nie czuję nic i nie wiem co robię.
A serce bije mi trzy razy szybciej niż w normie.
|
|
 |
|
Nie lubię gdy robię rzeczy wbrew samej sobie potem jestem na siebie zła i za każdym razem tak samo
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie, czy jesteś czarny, biały, hetero, bi, gejem, lesbijka, niski, wysoki, gruby, chudy, bogaty czy biedny. Jeżeli jesteś miły dla mnie będę dla ciebie miły.To takie proste.
|
|
 |
|
Ktoś mi mówi, jak mam żyć, to całkiem kurwa śmieszne.
Co Ty w domu nie masz lustra? Tak w ogóle kim Ty jesteś?
|
|
 |
|
nie rozszyfrujesz treści moich słów tak długo,
jak nie wyrwiesz się spod presji ludzi i tego, co mówią :)
|
|
 |
|
Piszę nowy scenariusz życia. Zmieniam się. Nie zachowuję się tak, jak wcześniej. Zmieniłam podejście do egzystencji, pojmując jakie błędy popełniłam. Nie próbuję zapomnieć o niczym, bo to byłaby wyłącznie ucieczka, na którą nie mogę się zapisać. Wiem co było źle, a co jest teraz. Linia powoli się wyrównuje, ale dni wciąż są zmienne. Zmieniają się momentalnie, czasami szybciej niż mój humor, na który mam od niedawna wpływ. Stałam się spokojna i opanowana. Zaczęłam cieszyć się tym co mam. Zaczęłam realizować stare plany i zmieniłam całkowicie swój wygląd. Wyrzuciłam stare, szare ubrania, które zastąpiłam czymś nowym, kolorowym. Zmieniłam fryzurę, makijaż. Zaczęłam ubierać sukienki i szpilki. Zmieniłam dziewczynę z brakiem stylu na zadbaną i piękną kobietę, która powoli dojrzewa niczym brzydkie kaczątko, które staje się pięknym łabędziem.
|
|
 |
|
Codziennie modlę się byś zabrał mnie ze sobą , ludzie nie mają prawa ludzie zabić mnie nie mogą .
|
|
 |
|
Fale naszych uczuć spokojnie rozbijają się o nasze serca tworząc pełną harmonie w nas.Nasze oddechy niczym orkiestra grają nad naszymi twarzami wśród niemych słów naszych ust.Mówisz do mnie milcząc i rozumiem to bardziej niż jakiekolwiek słowa.Twój wzrok, zerwone usta, pieprzyk,dołek,delikatna skóra,zimne stopy,to wszystko przekonuje mnie jak bardzo mnie kochasz. Każdy Twój gest daje mi pewność o tym,że sens mojego życia istnieje.Splecione palce,w których chowamy całą obawę o jutro upewniają mnie, że nawet kiedy wygaśnie blask moich oczu,a krew zwolni mój powód by żyć-Twoja miłość nadal będzie tętnić tą samą siłą,a nawet większą.Wszechświat rozszerzając się rozszerzy nasze serca by mógłby pomieścić jeszcze więcej hektolitrów miłości,które nigdy się nie przeleją,ani nie wyschną.Będą oceanem bez dna.Niebezpiecznym,a zarazem spokojnym.Oceanem,na którym chcę dryfować do końca życia.
|
|
|
|