 |
|
czuje się jakbym była marionetką w rękach potwora,który bez skrupułów targa moim życiem nie zważając na moje uczucia, to boli
|
|
 |
|
Nie rozbudzaj nadziei, nie traktuj mnie przedmiotowo. Po prostu zdecyduj się, bo niewiedza jest najgorszym, co może mnie spotkać.
|
|
 |
|
Bo ona marzyła, by obudzić się w bezproblemowym świecie
|
|
 |
|
naprawdę nie ma ludzi gorszych czy lepszych, są tacy którzy chcą ci pomóc, albo chcą ci dopieprzyć
|
|
 |
|
owszem faceci też płaczą. sztucznymi łzami które mają potwierdzić ich sztuczne uczucie
|
|
 |
|
rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc.
|
|
 |
|
Chce tylko się przytulić. Nie mam ochoty na wielkie uczucie, nie chce słyszeć kłamliwego 'kocham', bo już dawno przestałam wierzyć facetom. Chce się tylko najzwyczajniej w świecie przytulić
|
|
 |
|
Ale bądź przy mnie gdy będzie naprawdę źle.gdy wszystko będzie się sypało.gdy będziemy się nawzajem nienawidzić.wtedy najmocniej będę cię potrzebowała
|
|
 |
|
Nie da się świata zatrzymać, czasu cofnąć. Pozostaje cholerny płacz nad niesprawiedliwością
|
|
 |
|
Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie
|
|
 |
|
Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie
|
|
|
|