głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mena879

Masz złote serce i płuca wypełnione najsłodszym powietrzem.

martitta91 dodano: 26 lipca 2013

Masz złote serce i płuca wypełnione najsłodszym powietrzem.

Jak żyć  kiedy ktoś  kogo się pokochało bardziej niż samo życie  odszedł na zawsze? Co robić  kiedy nieznośny ból rozsadza serce  kiedy dusza jest niczym pulsująca rana  wciąż na nowo rozdzierana przez wspomnienia i tęsknotę? Co wtedy człowiekowi pozostaje?

martitta91 dodano: 26 lipca 2013

Jak żyć, kiedy ktoś, kogo się pokochało bardziej niż samo życie, odszedł na zawsze? Co robić, kiedy nieznośny ból rozsadza serce, kiedy dusza jest niczym pulsująca rana, wciąż na nowo rozdzierana przez wspomnienia i tęsknotę? Co wtedy człowiekowi pozostaje?

To wszystko stało się tak bardzo męczące  że dziś nie wiem jak sobie z tym radzić. Mogłabym upić się do nieprzytomności i obudzić się jutro w cudzym łóżku  z wielkim kacem w głowie i jeszcze większą dziurą w sercu. Mogłabym wypłakiwać sobie oczy i drapać nadgarstki ze świadomością  że to nic nie da i jednocześnie złudną nadzieją na to  że pomoże. Mogłabym zasnąć z ogromną nadzieją na to  że już nigdy nie podniosę powiek do góry  bo życie bez ciebie nie jest moim życiem. Mogłabym napisać list albo zostawić ci wiadomość na sekretarce i zawrzeć tam wszystkie emocje  jakie w spazmach targają moją duszę. Mogłabym stanąć w twoich drzwiach i poprosić cię o zwrócenie mi siebie samej i mojego serca  które zabrałeś odchodząc. Ale nie widzę w tym sensu. Przecież żadna z tych rzeczy nie jest w stanie zwrócić mi tego  czego tak naprawdę potrzebuję. Ciebie. To najdziwniejsza zasada działania tego świata. Potrafię żyć bez serca  ale nie bez ciebie.  dontforgot

martitta91 dodano: 26 lipca 2013

To wszystko stało się tak bardzo męczące, że dziś nie wiem jak sobie z tym radzić. Mogłabym upić się do nieprzytomności i obudzić się jutro w cudzym łóżku, z wielkim kacem w głowie i jeszcze większą dziurą w sercu. Mogłabym wypłakiwać sobie oczy i drapać nadgarstki ze świadomością, że to nic nie da i jednocześnie złudną nadzieją na to, że pomoże. Mogłabym zasnąć z ogromną nadzieją na to, że już nigdy nie podniosę powiek do góry, bo życie bez ciebie nie jest moim życiem. Mogłabym napisać list albo zostawić ci wiadomość na sekretarce i zawrzeć tam wszystkie emocje, jakie w spazmach targają moją duszę. Mogłabym stanąć w twoich drzwiach i poprosić cię o zwrócenie mi siebie samej i mojego serca, które zabrałeś odchodząc. Ale nie widzę w tym sensu. Przecież żadna z tych rzeczy nie jest w stanie zwrócić mi tego, czego tak naprawdę potrzebuję. Ciebie. To najdziwniejsza zasada działania tego świata. Potrafię żyć bez serca, ale nie bez ciebie. /dontforgot

Gdyby każda strata mogła zysk dać...

martitta91 dodano: 26 lipca 2013

Gdyby każda strata mogła zysk dać...

Nie  właśnie nie wiesz jak to jest  kiedy masz wrażenie  że już sobie wszystko ułożyłeś  a to wraca. Włącza się znów ten tryb 'tęsknie ' i całe serce znów bije tylko jedną osobą. Kiedy każda cegiełka dzielącej wasze światy ściany tak po prostu się wykrusza  a ty stoisz na tym gruzie  jak na polu bitwy  którą przegrałeś. Nie wiesz jak to jest kochać całym sobą. Nie znasz tego uczucia  które ogarnia każdej nocy  kiedy tylko zamkną się powieki  a na oczy cisnął się łzy.

paoulina995 dodano: 25 lipca 2013

Nie, właśnie nie wiesz jak to jest, kiedy masz wrażenie, że już sobie wszystko ułożyłeś, a to wraca. Włącza się znów ten tryb 'tęsknie ' i całe serce znów bije tylko jedną osobą. Kiedy każda cegiełka dzielącej wasze światy ściany tak po prostu się wykrusza, a ty stoisz na tym gruzie, jak na polu bitwy, którą przegrałeś. Nie wiesz jak to jest kochać całym sobą. Nie znasz tego uczucia, które ogarnia każdej nocy, kiedy tylko zamkną się powieki, a na oczy cisnął się łzy.

Największe rany  to te  po szczęściu. Najgłębsze blizny są tu  w tym miejscu. A krew co je łączyła  nowe szlaki przetarła. Boże dlaczego ta miłość umarła?

paoulina995 dodano: 25 lipca 2013

Największe rany, to te, po szczęściu. Najgłębsze blizny,są tu, w tym miejscu. A krew co je łączyła, nowe szlaki przetarła. Boże dlaczego ta miłość umarła?

Ty możesz zadzwonić nawet w środku nocy  gdy śpię pierwszy raz od tygodnia. Zawsze  kiedy tylko będziesz potrzebował.

paoulina995 dodano: 25 lipca 2013

Ty możesz zadzwonić nawet w środku nocy, gdy śpię pierwszy raz od tygodnia. Zawsze, kiedy tylko będziesz potrzebował.

Mówi się  kocham    bo chce się odzewu.

paoulina995 dodano: 25 lipca 2013

Mówi się "kocham", bo chce się odzewu.

Śmierć jest mi­nimum. Mi­nimum wszys­tkiego. Pod­czas tych godzin  gdy jes­teś tak blis­ko dru­giej oso­by  z dwoj­ga niemal sta­jecie się jed­nym... Mi­nimum... Miłość jest śmier­cią: śmier­cią odrębności  śmier­cią dys­tansu  śmier­cią cza­su. W trzy­maniu się z dziew­czyną za ręce naj­piękniej­sze jest to  że po chwi­li za­pomi­nasz  która ręka jest Two­ja. Za­pomi­nasz  że są dwie  nie jedna.

bezszelestna dodano: 25 lipca 2013

Śmierć jest mi­nimum. Mi­nimum wszys­tkiego. Pod­czas tych godzin, gdy jes­teś tak blis­ko dru­giej oso­by, z dwoj­ga niemal sta­jecie się jed­nym... Mi­nimum... Miłość jest śmier­cią: śmier­cią odrębności, śmier­cią dys­tansu, śmier­cią cza­su. W trzy­maniu się z dziew­czyną za ręce naj­piękniej­sze jest to, że po chwi­li za­pomi­nasz, która ręka jest Two­ja. Za­pomi­nasz, że są dwie, nie jedna.

Kochać jest łat­wo. To  można po­wie­dzieć  jak z sa­mocho­dem: wys­tar­czy włączyć sil­nik  do­dać ga­zu i wyz­naczyć so­bie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak prze­jażdżka z kimś in­nym  je­go sa­mocho­dem. Na­wet  jeśli uważasz te­go ko­goś za dob­re­go kierowcę  zaw­sze po­zos­ta­je ten pod­skórny strach  że może się po­mylić  a wte­dy w ułam­ku se­kun­dy wys­trze­licie obo­je przez przed­nią szybę na spot­ka­nie śmier­ci. Być kochaną może oz­naczać naj­większy koszmar. Bo miłość to re­zyg­nacja z pa­nowa­nia nad włas­nym lo­sem. A co się sta­nie  jeśli w połowie dro­gi pos­ta­nowisz zawrócić al­bo skręcić w bok  a nie masz na to ja­ko pa­sażer żad­ne­go wpływu?

bezszelestna dodano: 25 lipca 2013

Kochać jest łat­wo. To, można po­wie­dzieć, jak z sa­mocho­dem: wys­tar­czy włączyć sil­nik, do­dać ga­zu i wyz­naczyć so­bie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak prze­jażdżka z kimś in­nym, je­go sa­mocho­dem. Na­wet, jeśli uważasz te­go ko­goś za dob­re­go kierowcę, zaw­sze po­zos­ta­je ten pod­skórny strach, że może się po­mylić, a wte­dy w ułam­ku se­kun­dy wys­trze­licie obo­je przez przed­nią szybę na spot­ka­nie śmier­ci. Być kochaną może oz­naczać naj­większy koszmar. Bo miłość to re­zyg­nacja z pa­nowa­nia nad włas­nym lo­sem. A co się sta­nie, jeśli w połowie dro­gi pos­ta­nowisz zawrócić al­bo skręcić w bok, a nie masz na to ja­ko pa­sażer żad­ne­go wpływu?

To Ty obiecywałeś mi  że będę mogła liczyć na Ciebie o każdej porze dnia i nocy. Ty uczyniłeś się ideałem  który mimo wszystko wciąż mnie wspiera. Ty zaręczałeś  że to dane miejsce w Twoim sercu na zawsze pozostanie dla mnie  będzie czekało  co by się nie wydarzyło. Cholera  Ty tak bardzo mnie kochałeś i nie uwierzę Ci  że tego nie było. Ty przekonywałeś mnie  że nie pozwolisz mi o sobie zapomnieć  będziesz się przypominał. Ty mówiłeś mi  że jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie  mając mnie przy sobie. Jakim cudem zebrałeś to wszystko i upchałeś gdzieś  gdzie nie ma prawa za Ciebie przemawiać? Jak to możliwe  że nie rozsadza Cię od wewnątrz?

definicjamiloscii dodano: 25 lipca 2013

To Ty obiecywałeś mi, że będę mogła liczyć na Ciebie o każdej porze dnia i nocy. Ty uczyniłeś się ideałem, który mimo wszystko wciąż mnie wspiera. Ty zaręczałeś, że to dane miejsce w Twoim sercu na zawsze pozostanie dla mnie, będzie czekało, co by się nie wydarzyło. Cholera, Ty tak bardzo mnie kochałeś i nie uwierzę Ci, że tego nie było. Ty przekonywałeś mnie, że nie pozwolisz mi o sobie zapomnieć, będziesz się przypominał. Ty mówiłeś mi, że jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, mając mnie przy sobie. Jakim cudem zebrałeś to wszystko i upchałeś gdzieś, gdzie nie ma prawa za Ciebie przemawiać? Jak to możliwe, że nie rozsadza Cię od wewnątrz?

Nie chcesz tej przeszłości. Miażdżysz ją swoją podświadomością na tyle  na ile jest to możliwe. Nienawidzisz jej. Najchętniej usunąłbyś ją ze swojego życia. Nie chcesz przeszłości ze mną równie mocno jak ja nie chcę teraz przyszłości z Tobą.

definicjamiloscii dodano: 25 lipca 2013

Nie chcesz tej przeszłości. Miażdżysz ją swoją podświadomością na tyle, na ile jest to możliwe. Nienawidzisz jej. Najchętniej usunąłbyś ją ze swojego życia. Nie chcesz przeszłości ze mną równie mocno jak ja nie chcę teraz przyszłości z Tobą.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć