 |
|
Kochanie, odpowiedz mi czy starczy mi życia by podziękować Ci za wszystko? Za rzeczy mniejsze i większe? Lepsze i gorsze? Czy zdołam Ci kiedykolwiek podziękować za cud bycia z Tobą?
|
|
 |
|
uśmiechnąć się, i któremuś napluć w mordę, ej!
|
|
 |
|
własna nadzieja jest w stanie zranić Cię najbardziej.
|
|
 |
|
Ona nie dorosła, bo dalej marzy o takiej miłości jak w filmie
|
|
 |
|
Przebudziłam się , była godzina 4 nad ranem , za oknem padał deszcz.
Jakoś ciągnęło mnie by popatrzeć w niebo , usiadłam na parapecie , wzięłam misia tego od Ciebie i przytuliłam go do mojej klatki piersiowej. Nagle telefon za wibrował , dostałam wiadomość od ` S k a r b < 3 ` , na ekranie widniał tekst ` Kochanie pięknie wyglądasz w roztrzepanych włosach i miśkiem przytulonym do siebie , ale ja tu moknę ! Może otworzyła byś mi drzwi ? ; * ; ) ` Spojrzałam na bramkę , ujrzałam Ciebie z różą , pobiegłam na dół i czekałam aż wejdziesz.Przywitałam się i poszliśmy do mnie . / namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
-Kurwa kocham cię nie rozumiesz?. - I tak to ukazujesz? Ciągle mnie unikając?. -Boże to nie ciebie unikałem. Jest taka dziewczyna ,która zaleca się do mnie. A ja nie chcę jej, kocham tylko ciebie, nie wiem co bym zrobił jakbym ciebie stracił, proszę, proszę pozwól mi wszystko ci wytłumaczyć. I zaczął płakać. -Kotku, to ja przepraszam, myślałam że ty... że ty mnie nie kochasz.. Tak ciebie kocham, boże jak się cieszę./kasiak12995
|
|
 |
|
Czy jeśli odejdę, pobiegniesz za mną? Czy jeśli zostanę, podejdziesz do mnie?
|
|
 |
|
Czytałam książkę i nagle z oczu polały się strużki łez. Rozmazały cały mój makijaż. Ostatnia łza zmyła pozostałości po szmince. Nagle wchodzisz ty i stajesz zdezorientowany przede mną i pytasz: Czy ja ci coś zrobiłem?, miałeś taki wyraz twarzy, poczucie winy malowało się w twoich oczach. - Nie, ja tylko tak płacze z radości, że mam ciebie, mam osobę której mogę zaufać bezgranicznie. Twoją twarz nagle rozjaśnił mój uśmiech./kasiak12995
|
|
 |
|
Cudowne lato. Piękna pogoda. Kwitnąca miłość. Zakochali się w sobie gdy ujrzeli się na plaży. On grał w siatkówkę gdy nagle piłka wyśliznęła się i trafiła prosto w jej ramię. -Mógłbyś uważać. -Przepraszam cię bardzo.- gdy spojrzał w jej oczy, coś w nim drgnęło, zauroczyły jego jej piękne błękitne oczy. Kto by pomyślał ,że to zauroczenie przeistoczy się w letni romans. -Żegnaj. Powiedziała mając nadzieję ,że spotka go, że miłość wytrzyma ich rozłąkę. Wyjechała do domu. Nie pisał, nie dzwonił. Pewnego dnia zobaczyła go przed jej domem, zeszła zaskoczona i rzuciła mu się w ramiona. -Myślałaś ,że zostawię nas tak na rozstanie? -Miałam nadzieję że nie!. Po czym pocałowali się namiętnie w usta. -Kocham cię. _-Ja też cię kocham, skarbie i pamiętaj to nie jest letni romans. To jest prawdziwa miłość./kasiak12995
|
|
|
|