 |
|
przepraszam, ale pędzę by dać Ci więcej niż nawet sobie wyobrażasz w te wszystkie szare dni
|
|
 |
|
potrzebujesz tego czego ja, nigdy mogę ci nie dać. nie dlatego, że nie chce ci dać, a dlatego, że sam tego nie mam
|
|
 |
|
gdzie jesteś i dlaczego nie tutaj?
|
|
 |
|
nie mam planów na przyszłość, wie o nich jeden Bóg w sumie miewam, lecz Bratku jeden dzień w przód
|
|
 |
|
nie chcę znać cię człowieku, lecz i tak bywaj zdrów tą znajomość przeliczam dzisiaj na kilka stów już ci mówię, jak widzę to co udowodniłeś miałeś we mnie to wsparcie, ale wszystko pokpiłeś
|
|
 |
|
w bani robi dziurę ładną jak papierosy, które jaram
|
|
 |
|
pamiętaj o mnie, dobrze? może będę mniej blady, może będę usypiał spokojniej
|
|
 |
|
kiedy robisz pętlę, to gorzej nie będzie to płacz jeżeli Ci to pomoże, ale zapamiętaj jutro będzie znów dobrze, dobrze w chuj
|
|
 |
|
kiedy tu nie w planie coś, masz przejebane to płacz jeżeli Ci to pomoże, ale zapamiętaj jutro będzie znów dobrze
|
|
 |
|
to często myślisz, że już znasz mnie, prawie zawsze, Ci wydaje się
|
|
 |
|
czas wolno płynie wtedy więc wódkę wlewam do gardła
|
|
 |
|
sam nie wiem kim tu jestem dziś, przysięgam, kurwa
|
|
|
|