 |
|
- Proszę - wyszeptał podnosząc na mnie swoje ciemne wielkie jak spodki oczy. - Nie mogę Cię stracić, nie w ten sposób, proszę, błagam.. - Przestań! - Przerwałam. - To i tak nic nie da.. Nie pasujemy do siebie. - Wyszeptałam. Nie należał do mojego świata.. inteligenty, przystojny, bogaty po prostu idealny. - Kocham Cię! - zadrżałam, nie mogłam przestać się na niego patrzeć, pff patrzeć.. gapić się na niego z otwartą paszczą!. Dwa słowa, głupie dwa cholerne słowa, których nigdy nie słyszałam, a tym bardziej w życiu nie pomyślałabym, że mogę je usłyszeć właśnie od niego. Stał jak posąg, ze spuszczoną głową, jego niesforne włosy opadały mu na czoło, wyglądał tak bardzo.. smutno.. Gdzie podział się mój silny, pewny siebie mężczyzna? Był tutaj,stał przede mną.. przestraszony i wyobcowany, coś ścisnęło moje serce, a łzy napłynęły do moich oczu, boże gdyby tylko wiedział jak bardzo mi na nim zależy. / Nataalii
|
|
 |
|
Nikomu nie mówiła o swojej tęsknocie, nikt by nie uwierzył, że nosi w sobie taki ból. Najgłębszy ból, jaki można odczuwać nie jest dla świata, nie zajmie nikogo, nawet przyjacielowi zwierzyć się z niego nie można
|
|
 |
|
Myślę, myślę kiedy wszystko to się skończyło, wracało tylko przez mgłę, wiesz. To jest jak kalejdoskop wspomnień. To wszystko powraca, ale on nigdy. Myślę, że część mnie wiedziała, gdy pierwszy raz go zobaczyłam, że to wszystko się wydarzy. To nie jest naprawdę to co on powiedział czy zrobił. To jest uczucie które przyszło razem z nim. Szaloną rzeczą jest to że nie wiem czy kiedykolwiek będę mogła poczuć się tak samo. I nie wiem czy powinnam to poczuć. Wiedziałam że ten świat porusza się za szybko i niszczy się za jasno, ale pomyślałam jak zło ciągnące mnie za sobą do dołu może wyglądać jak anioł który się do ciebie uśmiecha? Może to wiedział kiedy mnie zobaczył. Zgaduje że zgubiłam moją równowagę. Myślę że najgorszą częścią tego wszystkiego nie jest to że straciłam go. Ja straciłam siebie.
|
|
 |
|
Tego ranka pragnęła kanapki posmarowanej jego uczuciem, popijając herbatę z ekstraktu jego czułych słów, myślami będąc przy nim.
|
|
 |
|
Czasem trzeba uciec. Niespostrzeżenie, nagle, bez zapowiedzi, by nikt nas nie zatrzymał. I nigdy nie wracać. Bo inaczej zatoczymy koło, wciąż będziemy chcieli odejść jednocześnie wracając
|
|
 |
|
Łzy to kurtyna zamykająca Cię na świat, a otwierająca na to, co dzieje się w Tobie.
|
|
 |
|
Nasze myśli co dzień robią z nas wariatów.
|
|
 |
|
Nie pytaj co ze mną, nie chciałbyś wiedzieć. powoli się zmieniam. rozpadam się na kawałki, jakaś cząstka mnie podpisana uczucia powoli zanika. zdrowy rozsądek chyba wypłynął mi razem z łzami, więc nie pytaj jak się trzymam, po kilku słowach prawdy mógłbyś się nie podnieść.
|
|
|
|