 |
|
-On ją kochał, jak nikogo na świecie. Tylko bał się. -Czego ? -Tego co będzie musiał poświecić. Tego, że pokocha ją tak bardzo, że nie będzie umiał bez niej żyć. Tego, że taki twardziel jak on przecież nie może kochać.. Bo co by pomyśleli koledzy .
|
|
 |
|
Moglibyśmy wsiąść do samochodów i jechać sobie naprzeciw, sprawdzić, które z nas skręci pierwsze.
|
|
 |
|
- Nie udawaj kogoś innego proszę cie bądź sobą... - I kto to mówi...
|
|
 |
|
Gdyby nie nadzieja że prawdziwi mężczyźni istnieją po prostu kupiłabym sobie dobry wibrator. Bo nie interesuje mnie facet który od tego urządzenia różni się tylko tym że potrafi przystrzyc trawnik. Trawnik to ja mogę sobie przystrzyc sama.
|
|
 |
|
Będziemy się mijać jeszcze jakiś czas. Dziwnie pospieszać wzrok, żeby się odwrócił, przywoływać pogardliwe myśli, upadłe słowa. Teatr maskowy. Akt pierwszy, scena druga. „ŻE NIBY BEZ BÓLU.”
|
|
 |
|
'- Czego szukasz? - Miłości. - Ale w szafie? - A co kurwa, zabronisz?'
|
|
 |
|
are you fucking kidding me.?
|
|
 |
|
nawet niebo ma kolor jego oczu..
|
|
 |
|
to nieprawda, że czas leczy rany.! czas przyzwyczaja do bólu..
|
|
 |
|
dziś mam idealny dzień na koniec świata. może jestem ślepa ale w niczym nie widzę już sensu .
|
|
 |
|
serce nie jest dziurawą skarpetą.! nie będziesz łatał kilkanaście razy.!
|
|
|
|