 |
|
Chcę płakać żeby mi to przeszło, żeby mi ulżyło. Tylko łez coraz mniej. Praktycznie nic już we mnie nie ma do wypłakania a nadal boli, nadal uwiera. To chyba najgorsze co może być. Jak skurcze żołądka gdy zwróciło się już całą jego zawartość.
|
|
 |
|
Mogę tu być i stwarzać pozory walki. Bo tak naprawdę nigdy nie będę miała tyle siły, by znów iść do przodu. Nie myślę o krokach, które powinnam podejmować, bo to zbyt wiele. Na początek chciałabym się podnieść. Stanąć na nogi z akceptacją przeszłości. Rozumieć błędy i znać ich wartość, a mimo to chcieć iść dalej, przed siebie. Chciałabym znów być tą dziewczyną, co kiedyś. Z uśmiechem na ustach i miłością w oczach. Chciałabym być lepsza i może trochę inna. Po prostu chciałabym być sobą, a nie kimś, kogo każdego dnia rano staram się tworzyć na nowo.
|
|
 |
|
Odnoszę dziwne wrażenie, że cały świat toczy się obok mnie, a ja stoję z boku, sceptycznie przyglądając się wszystkiemu.
|
|
 |
|
Ta druga osoba obdziera Cię kawałek po kawałku, a potem obdzierasz sam siebie żeby się dopasować. Lecz, któregoś dnia okazuje się, że nawet nie wiesz kim jesteś.
|
|
 |
|
Czasem już brakuje mi słów by opisać to co czuje, czasem nawet nie mam siły myśleć nad tym co ja w ogóle czuje. Momentami wolałabym mieć serce z kamienia niż tak wiele cierpień odczuwać. Choć jestem silna, łatwo mnie można zranić. Uważam to za minus, definitywnie. [chocolatenuaar]
|
|
 |
|
I nie pytasz co u mnie, jak się czuje, co robiłam, dosłownie wewnątrz się z bólu zwijam. Napiszesz od czasu zwykłe co słychać, wtedy jakoś odechciewa mi się z Tobą pisać. Twoja obojętność rani bardziej niż jakiekolwiek słowa. Czuje, że teraz utrzymujesz ze mną kontakt z litości, naprawde nie chcesz tego ciągnąć. Uczucie zanika, ja się już w tym wszystkim gubie. Tęsknota za Twoim dawnym ''TY'' mnie zżera, chyba nie wytrzymam ale nie chce się jeszcze żegnać. [chocolatenuaar]
|
|
 |
|
` - kręci się koło ciebie pełno facetów. Masz fajnie ... - Co z tego ? I tak jestem sama
|
|
 |
|
` Niedzielne zakupy z Ojcem najlepszymi zakupami pod słońcem ! .
|
|
 |
|
Jak zagubione, małe dziecko, które z bezradnością w oczach patrzy za horyzont i zastanawia się jak długo jeszcze trzeba iść, aby dojść.
|
|
|
|