  |
|
Nigdy nie wierzyłam w to, że pali się bo się ma stresa. Nie umiałam uwierzyć w coś takiego. Teraz sama palę z powodu smutku, złości, przerażenia, wcześniej wymienionego stresu, bólu, tęsknoty, z radości, podniety kiedy robimy coś głupiego ze znajomymi. || gieenka
|
|
  |
|
Kolejna zimna noc. Wychodzę na balkon i wypalam te wszystkie fajki. Patrze na dwie ostatnie w tej paczce, tak mieliśmy być jak szlugi z jednej paczce, ale przecież jedną wypalę i kolejną, zostanie pustka. Tak zostanie pustka gdy się wypalimy, nie wyobrażam sobie życia tak bez ciebie. || gieenka
|
|
 |
|
Śmierć i pech jak czarna wdowa polują na bliskich, spalmy ptaszniki, nie podpalając mostu z nimi.
|
|
 |
|
Prosta zależność , rozpalam ogień w sercach ,iskra która z oczu uciekła.
|
|
 |
|
Nie czuje chłodu bo krótka jest droga do piekła.
|
|
 |
|
Pamiętasz jaka kiedyś byłam słodka, milutka i kochana. Dziś mijamy sie ,a ty wiesz że potrafię być suką, zimną bez serca pizdą , która ma w oczach strach i ból.
|
|
  |
|
No, żebyście się nie zesrali tymi zakochanymi na zdjęciach. || gieenka
|
|
  |
|
To wszystko nie ma jakiegokolwiek sensu. Dlaczego tak w życiu jest, że wszystko powraca. Uderza jak fala tsunami. Niszczy cały dobytek i zaczynasz od początku. I gnasz dalej, tak bezsensu bo powinieneś uciekać nic nie brać to już przeszłość, a ty zatrzymujesz się w tym niebezpiecznym miejscu. Cholera na nic ci się to nie przyda, jest zniszczone, poszarpane jak przez młodego wilka łanie. I co zrobisz? || gieenka
|
|
|
|