 |
|
Czytam te słowa i zastanawiam się, dlaczego nie mogę tak po prostu sprawić, żeby one stały się prawdą, a nie iluzją tamtych kilku styczniowych dni. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Kolejnej nocy nie szczędziłam sobie łez, przygryzania warg, wbijania palców w łydki i kurczowego dociskania kolan, do klatki piersiowej. Bolało mnie wszystko, każda myśl która wchodziła na jego Twój, zadawała mi jakby kolejny cios. Od dawna nie czułam czegoś tak potwornego, czegoś, co teraz jest codziennością. Żal do samej siebie, żal do Ciebie, żal do własnych uczuć. To wszystko jest powodem mojej autodestrukcji. /pierdolisz. /już kiedyś było.
|
|
 |
|
Just let me know that I can slip and fall and you won't let me go. Just let me know that growing up goes slow. /Perri
|
|
 |
|
Czy pamiętasz mnie jeszcze? Kiedyś byłam całym Twoim światem. Sen beze mnie nie był możliwy, tak samo jak niemożliwy był choćby jeden dzień beze mnie. Byłam zawsze dla Ciebie, pamiętasz? Na Ciebie też mogłam liczyć, do czasu, aż nie pojawili się inni i nie zaczęli zabierać nam tego, co było między nami. Wymykałam Ci się z rąk z dnia na dzień, pamiętasz? Nasza miłość miała być wieczna, ale ja pewnego dnia zniknęłam. Dlaczego? Jeszcze nie wiesz? Po prostu nie wytrzymywałam bólu jakim było oglądanie jak powoli odchodzisz. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Mógłby mi poświęcić choćby pięć minut, mam mu tyle do powiedzenia, tyle się tego nazbierało. Nie musiałby właściwie zbyt wiele mówić, wystarczyłoby, gdyby słuchał, przyjmował to do wiadomości i czasem odpowiadał. Na prawdę, to nic wielkiego. /pierdolisz.
|
|
 |
|
poddałam się. szybciej niż powinnam. strach przed ośmieszeniem, odrzuceniem, walką mnie wyeliminował. przecież stać mnie na więcej. od tamtego czasu ewidentnie coś się stało. ze mną. zmieniło mnie to. boje się ryzyka. boje się odrzucenia. boję się bardziej niż przedtem./ tapping.
|
|
 |
|
cz.2. pewnie nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jak teraz cierpie. nigdy się pewnie nie dowie. ale pamiętam też bardzo dokładnie, dzień, w którym powiedział mi, że nic do mnie nie czuł, i nie czuje. Że woli inną. To tak bardzo zabolało… wystarczy że zamkne oczy, a wtedy pojawia się On. uśmiechnięty. jak zawsze. przecież prawie zawsze się uśmiechał. nadal uśmiecha. ma tak piękny uśmiech nie mam Mu za złe tego, że rozkochał mnie w sobie. nie mam mu za złe tego, ze odszedł. jedyne co, to mam tylko za złe to, że wraca, i znowu odchodzi. to tak niewyobrażalnie boli. / tapping
|
|
 |
|
cz.1. tak strasznie mi Go brakuje. postanowiłam że nie będę nikomu o Nim mówić, że nie będę mówić już o tym co czuje. wiesz, to może złudna nadzieja, ale wierze, że to pomoże. pomoże zapomnieć, jak bardzo tęsknie za tym co było. każde spotkanie z Nim, wiązało się z nieustannym uśmiechem na mojej twarzy. pamiętam dokładnie każde takie nasze spotkanie, nawet te przypadkowe, mimo że minął już ponad rok. pamiętam wszystko. Nawet to jak się czułam, kiedy coś głupiego powiedziałam. Sprawiał, że czułam się tak okropnie dobrze. Tyle razy mama pytała mnie, co mi się dzieje, bo przez cały dzień chodziłam uśmiechnięta. dawał mi tyle radości. jak nikt inny. pamiętam też nasze pierwsze spotkanie. nie wyobraża sobie pewnie tego, jak bardzo byłam szczęśliwa...
|
|
 |
|
Tyle razy mówiłeś o prawdzie, ani razu nie powiedziałeś prawdy.
Tyle razy brzmiałeś poważnie, nigdy jednak nie byłeś poważny
|
|
 |
|
cz.2. Właśnie to jest najgorsze. Zostałeś zraniony, i ranisz innych. Po takiej miłości, będziesz w każdym szukać czegoś, nie ważne czego, ważne żeby miał coś z tamtej osoby. Tak już będzie. Człowiek jest bezsilny w takich momentach. Dopadają go często wspomnienia. Chociaż tego nie chcesz. Boisz się. Przecież to tak boli. Bezsilność. To najgorsze co może człowieka dopaść. Nic nie możesz zrobić. Nic nie poradzisz na to, że ludzie Cię zostawiają, i zostawiać będą. Z każdym takim odejściem, boli nas to, jednak nie tak samo. Z każdym człowiekiem łączy się inny ból. Nie do każdego człowieka jesteś tak samo przywiązany. Jedni odejdą, nie zrobi Ci to różnicy. Drudzy odejdą, nie będziesz się mógł po tym odejściu pozbierać. / tapping
|
|
 |
|
cz.1. Miałeś już w życiu taki moment, w którym sam nie wiedziałeś co czujesz? Kiedy gubiłeś się w własnych myślach? Gdy kogoś ci brakowało, ale wszystkich od siebie odrzucałeś? Można powiedzieć że to jedno z najgorszych uczuć. Nie wiesz co robić. Utknąłeś w martwym punkcie. Nie możesz się cofnąć, co najgorsze nawet ruszyć. Czasami się po prostu nie daje rady. Brakuje Ci kogoś. Kogoś ważnego. Bez którego nie dajesz sobie ewidentnie rady. Twoje myśli krążą wokół tej osoby. Ale nie możesz nic zrobić. Nie chcesz zastąpić go nikim innym. Bo wiesz, że nie będzie on tym samym człowiekiem, do którego się przywiązałeś. To nie to samo. Każdy o tym wie. Będziesz wytykać błędy tej osobie, bo ta poprzednia, która była dla Ciebie wszystkim, robiła to inaczej. Będziesz go obwiniać za to, że nie jest on tym, kim była tamta osoba. Chyba każdy zdaje sobie z tego sprawę, jak będziemy go tym ranić. On sam będzie siebie obwiniać, że nie jest wstanie Ci dać tego co chcesz...
|
|
|
|