 |
|
skarbie, bądź tylko dla mnie.
|
|
 |
|
Do kogo podbiegniesz, gdy jedyną osobą, która może zatrzymać Twe łzy, jest ta sama osoba przez którą płaczesz?
|
|
 |
|
Czarujesz mnie codziennie. Swoim uśmiechem, zachowaniem, tym nieznośnym droczeniem się. Swoją miną, kiedy mi mówisz, że ładnie wyglądam. Tymi Twoimi oczami
|
|
 |
|
- kocham Cię
-ja Ciebie też...
-Czemu ze mną jesteś?
- nie wiem...
|
|
 |
|
Tak bardzo go kochała, że sam jego widok powodował u niej wyższy poziom endorfiny we krwi, motylki w brzuchu i szeroki, promienny uśmiech na twarzy. Nie potrafiła mu opisać swoich uczuć więc zawsze używała tych dwóch banalnych słów... "Kocham Cię"
|
|
 |
|
Patrząc na niego czuła, że może zostać przy nim do końca życia... ale czy on by chciał?
|
|
 |
|
Tak bardzo wkurzało ją to że wiedziała ze podobają mu się inne...
|
|
 |
|
oto masz tu : kilogram miłości , milion pieniędzy , 365 dni spokoju , tonę szczęścia , i cudownych przyjaciół . co wybierzesz?
|
|
 |
|
I zadawała sobie codziennie to samo pytanie "czy on mnie kocha?"
|
|
 |
|
Chciała być dla niego najładniejsza, najzgrabniejsza... najważniejsza.
|
|
 |
|
Kiedy za Tobą tęsknie to piję twoją ulubioną herbatę... słucham twoich płyt i wącham twoje perfumy
|
|
 |
|
Wyłapywała z ich rozmowy takie słowa które jej zdaniem zdradzaly jego zamiary... ze jej nie kochal... ze nie zalezy mu na niej a na dobrej zabawie... na zaliczeniu kolejnej laski... Ale mimo to wmawiala sobie ze jest inaczej. bała się uwierzyc ze to moze byc prawda.
|
|
|
|