 |
|
Dobre chwile w ciszy, nienachalnie umierają punktualnie,
A ja gonię wciąż za nimi, by znów spóźnić się fatalnie,
Płyną w dal gdzieś z aniołem, nie dogonię ich, to koniec,
Stoję sam, dwa pokoje i myśli, których się boję,
Między nami cisza, błąd, interferencja,
Synchronizacja napięcia niedostępna,
Kiedy skaleczona duma wygra ze zdrowym rozsądkiem.
|
|
 |
|
Ideały się stały jakieś niewyraźne, wiem.
To straszne, bo kiedyś były moje, własne
I tracę je, tak samo jak tracę Ciebie i sens.
|
|
 |
|
"Plastikowy Świat pełen platikowych Barbie Pop Kultura dzieciaku gównem plastikowym karmi..."
|
|
 |
|
jeszcze będzie czas odetchnąć.
|
|
 |
|
wyciągam ręce po więcej, wciąż bije serce, zwiększając tętno. biegnę ile sił w nogach, podkręcam tempo.
|
|
 |
|
wielu chciało mi radzić, wielu chciało mój świat naprawić.
|
|
 |
|
jeśli ta droga prowadzi mnie na dół, muszę wisieć nogami do góry.
|
|
 |
|
Kolejny raz w ulewie kłamstw, bez parasolki
|
|
 |
|
A On nawet nie miał pojęcia o tym, ile razy Ona odtrącała innych, właśnie z jego powodu..
|
|
 |
|
I ta bolesna dezorientacja, gdy ukochana osoba mówiąc Ci o swoich planach na przyszłość, nie uwzględnia w nich Ciebie.
|
|
 |
|
Nic nie przychodzi łatwo,
ale kiedy w tunelu zabłyśnie światło,
to wiesz, że warto
|
|
 |
|
Jeśli marnowanie czasu daje Ci radość, to nie jest to czas zmarnowany
|
|
|
|