 |
|
Gdybyś mógł znów przeżyć dowolną chwilę, czy uczyniłbyś swoje życie doskonałym?
|
|
 |
|
nie chcę żadnego przystojniaka który 'nosiłby' mnie na rękach, nie chcę takiego który obdarowywałby mnie prezentami nie chcę nawet żeby miał niebieskie oczy które uwielbiam , nie chcę bogatego który mieszkałby w wielkiej willi czy jeździł wypasionym samochodem , nie chcę takiego który by traktowałby mnie jak skarb , nie chcę takiego który zabierałby mnie do restauracji , nie chcę takiego którym jarają się wszystkie dziewczyny - chcę tego malutkiego zielonookiego pana któremu do ideału daleko , moje serce należy tylko do niego , nikomu innemu go nie oddam.
|
|
 |
|
najpierw zacznie Ci się przyglądać na przerwach, posyłając niewinne uśmiechy. następnie zdobędzie twój numer gadu. będziecie pisać ze sobą całymi dniami. spodoba Ci się. umówicie się na spotkanie, pierwsze, drugie, trzecie.. uzależni Cię od siebie. po raz pierwszy złapie Cię za rękę, pocałuje. pierwsze 'kocham' wypowiedziane z jego ust. pokochasz Go. komplementy, długie spacery, tysiące obietnic. a to tylko po to, by po pewnym czasie stwierdzić że 'to jednak nie to', pozostawiając Cię z tęsknotą nie do zniesienia, i z sercem, na którym tworzy się kolejna rana, po kolejnej nieudanej miłości.
|
|
 |
|
tak jak nikt się rozumiemy, wiemy, co chcemy powiedzieć zanim to wypowiemy.
|
|
 |
|
Sprawiłem nie jedną krzywdę, znów popatrz w moje oczy.
Mam krew przy źrenicach, nie mogę spać od tamtej nocy!
|
|
 |
|
Na rulonie papierosa napiszę Twoje imię . Dwa uzależnienia w jednym pakiecie .
|
|
 |
|
mogłeś naprawić jednym spojrzeniem dosłownie wszystko,
ej, ziom, mi też przykro, że nie wyszło .
|
|
 |
|
zachlać znów mordę i mieć wszystko w dupie, to lubię.
|
|
 |
|
Ciche uzależnienia, które pochłaniają nasze dusze.
|
|
 |
|
i może byłeś dla mnie kimś więcej niż wszyscy, nie zawsze razem, na wieczność bliscy
|
|
 |
|
Jest moją przyjaciółką, a wiesz co to oznacza? Zawsze będę stać za nią, bez względu na to co zrobi. Nigdy się od niej nie odwrócę, nawet jeśli będę ostatnia z wyciągniętą w jej kierunku dłonią. Nierozłączne od kilkunastu lat i choć kilka osób próbowało to zjebać, nie poddajemy się i za każdym razem to co nas łączy jest silniejsze. Mogę dostać za nią w mordę, kiedy ona jest zbyt słaba by przyjąć ciosy. Kiedy nic nie idzie zgodnie z planem, ja jestem i trzymam ją za rękę. Mam wszystko, bo mam taką przyjaźń .
|
|
 |
|
Idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej, i napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów, zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię.
|
|
|
|