 |
|
Rozbieraj mnie powoli, ze wstydu, uprzedzeń,
doświadczeń, do samej miłości, aż Bóg wstrzyma oddech.
|
|
 |
|
Bez logicznej całości,
żadnej świadomości
chłonęłam to wszystko.
|
|
 |
|
Jęczysz rozpustnie, czując się wolnym. Przez jedną ulotną chwilę jest dla ciebie wszystkim, czego potrzebujesz.
|
|
 |
|
Jego odpowiedzią są tylko te głodne wargi.
|
|
 |
|
To było ostrzeżenie, wiesz o tym, myślisz nawet o tym by się wycofać, ale ta tępa idiotka za drzwiami cię tylko wkurwia.
|
|
 |
|
Nieprzytomne spojrzenie,
a w oczach dużo smutku.
|
|
 |
|
Jest w ciebie zapatrzona, widzisz to. Nie podzielasz jednak jej uczuć, a poza tym, nigdy nie chciałbyś jej aż tak skrzywdzić. Ludzie, których kochasz, zawsze odchodzą najszybciej. Nikogo nie chcesz obarczyć tą klątwą.
|
|
 |
|
Żałosne realia i smutne spojrzenia.
|
|
 |
|
‚Pokaż jej, że nie musi umierać żeby iść do nieba.’
|
|
 |
|
Naprawimy to, ostatni raz,
porządnie, na zawsze.
|
|
 |
|
Miał coś więcej, miał serce.
|
|
 |
|
Duszę w sobie miliony uczuć.
|
|
|
|