 |
|
I odeszła myśląc, że pójdzie za nią, ale On stał i patrzył jak odchodzi
|
|
 |
|
zabolało. nawet nie wiesz jak bardzo. skończyło się coś czego właściwie nie było. ale Ciebie przecież to nie obchodzi, nie wiesz, ze cierpię. nie wiesz, ze analizuje każda rozmowę i szukam w niej chwili gdy mnie doceniałeś. tylko tyle mi pozostało.
|
|
 |
|
zdecydowanie za dużo przeklinam i za dużo palę. za często płacze, i krzyczę. nawet nie wiem kiedy polubiłam ból.
|
|
 |
|
Nagle jest *BUM* i się zakochujesz, potem drugie *BUM* i dostajesz kosza. A potem kolejne *BUM* i masz złamane serce.
|
|
 |
|
Niezdarnie siadła na parapecie, wystawiając nogi za okno. Machała nimi beztrosko, nie zważając na fakt, że znajduje się na dwudziestym piętrze.
*Przecież kazał jej być dzielną.*
|
|
 |
|
Po raz pierwszy napis na papierosach *palenie zabija* brzmiał jak obiecująca zachęta...
|
|
 |
|
Będę kochać Cię w *poniedziałek*
Ty będziesz ranił mnie we *wtorek*
Zabiję Cię w *czwartek*
Jeśli nie zatrzymasz mnie w *środę*
A wybaczę Ci w *piątek*
Ponownie zobaczymy się w *sobotę*
Zapomnę wszystko w *niedzielę*
|
|
 |
|
Udowodnij, że to co robimy ma sens. Nie lubię się niepotrzebnie angażować.
|
|
 |
|
Mała dziewczynka desperacko pragnąca akceptacji.
|
|
 |
|
Taka mała, a już kocha.
Taki duży, a nic nie rozumie...
|
|
 |
|
-Co mogę dla Ciebie zrobić?
-Uważaj, bo poproszę o coś, czego nie będziesz w stanie mi dać.
-Nie wiesz ile dla mnie zrobiłaś, proś o co zechcesz. Obiecuję spełnić prośbę.
-Obiecujesz, a nie wiesz co...
-Powiedz, co mam zrobić?
-Podaruj mi jeden dzień swojego życia.
|
|
 |
|
Tak nieidealni, a zarazem totalnie perfekcyjni.
|
|
|
|