 |
|
Ja znam słowa,
które jak atropina,
rozszerzają źrenice
i zmieniają obraz świata / M.Hillar
|
|
 |
|
Rzucmy ten cały syf w cholere i ucieknijmy do Meksyku.Będziemy tam pieprzyc sie całymi dniami i ledwo wiązac koniec z koncem. Bedziemy razem,bedziemy miec wyjebane na wszystko inne oprócz siebie,bedziemy palic papierosy na tarasie, całowac sie, pic tequile,tanczyc salse pod gołym niebem,bedziemy wreszcie kurewsko szczęsliwi.
|
|
 |
|
A jak on sie usmiecha...jeden jego uśmiech i moge przejsc na nogach pustynie,ziarenka piasku podzielic na tuziny, zebrac łyzeczka gwiazdy z nieboskłonu i połozyc mu je na biurku,moge wzbic sie jak na skrzydłach i okrążyc 3 razy kule ziemską zanim zdążyłby poczuc sie samotny, skoczyc z najwyzszego wiezowca,otrzepac sie i isc dalej,podązając za jego zapachem,a idac moge krzyczec na cały głos jak bardzo Go kocham, krzyczec to we wszystkich językach swiata zeby wszyscy wiedzieli i moge zrobic jeszcze setki,tysiace,miliony innych niesamowitych rzeczy, bo gdy on sie usmiecha to swiat po prostu znika i widze tylko te jego urocze zmarszczki mimiczne wokół najwspanialszych ust na swiecie.
|
|
 |
|
I jesli Bóg nie pozwoli byc nam razem, to nie ma Boga.
|
|
 |
|
I gdyby był, a nie tylko bywał Moj to po prostu nie wychodzilibyśmy z łozka.
|
|
 |
|
widziałam tylko jego niebieskie oczy w których odbijały sie moje, piwne, najbardziej zakochane oczy jakie widziałam w zyciu.
|
|
 |
|
Tak po prostu zamknął swoje ramiona ze mna w srodku, delikatnie przechylił mnie do tyłu i połozył na łozku. Głaskał moja twarz, delikatnie, kawalek po kawałku tak jakby nie mogł uwierzyc ze naprawde tu jestem.I patrzył na mnie oczami tak przepełnionymi szczesciem i uwielbieniem,ze poczułam sie najwazniejszą kobietą we wszechswiecie.
|
|
 |
|
ej panna !! teraz ty jestes pragnienie.
przewróce cie na ziemie,
opluje,
zajebie,
wdepcze w glebe bo jestes zerem.
ej panna!
teraz to ty jestes pragnienie.
|
|
|
|