 |
|
Przyciagasz mnie.Ten Twój magnetyzm nie pozwala mi Cie opuścić.Nawet nie wiesz jakie trudne są rozstania.
Spędzamy ze sobą tyle czasu,a mi ciągle mało.
Dajesz mi coś wyjatkowego,coś,czego inni mi nie dają.Dzięki Tobie czuje sie komfortowo,tak przyjemnie.
Tak bezpiecznie.
Nie tylko w nocy, ale także za dnia.Zwłaszcza po skończonej,ciężkiej pracy,gdzie ciagle myśle o Tobie.
Bo, 2 minuty po tym, gdy od Ciebie odchodzę już za Tobą tęsknie.I niczego więcej nie pragnę jak się w Ciebie wtulić i poczuć ciepło i przytulanie.
Przez Ciebie się spóźniam,przez Ciebie nic mi sie nie chce, ale na niczym nie jestem mi tak dobrze jak na Tobie i chciałabym, żebyś wiedział, że...
Kocham Cię łóżko.
|
|
 |
|
Dziwnie tak, kiedy na nikim Ci nie zależy. Nie czekasz na żadną wiadomość. Nie myślisz o nikim przed snem. Nie czujesz strachu, że ktoś zniknie. Dziwnie. Bezpiecznie. Pusto.
|
|
 |
|
Mam czasem tak, że uśmiecham się do niego tylko po to, żeby nie dać mu satysfakcji, że zabił moje marzenia .
|
|
 |
|
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech, powracające uczucie zagubienia i bezradności, znasz to?
|
|
 |
|
Głupi telefon. Potrafi milczeć godzinami. A kiedy zadzwoni, myślę, że to właśnie Ty.
Rozlewam gorącą herbatę idąc szybko z kuchni do pokoju. A później okazuje się
że to tylko przypomnienie o tym, że za kilka głupich dni zablokują mi konto.
|
|
 |
|
Nadchodzi jesień, chciałabym się zakochać, bo to dałoby mi na chwilę siłę by iść. Ale tak, wiesz, zakochać bez wielkich wyznań i rzucania się pod tramwaj. Zakochać tak z wieczornymi pocałunkami i tyle.
|
|
 |
|
Zdaje mi się, że ten tragiczny, smutny, zaganiany świat, zatrzymuję się czasem by spełnić czyjeś marzenie.
|
|
 |
|
Dziwnie tak, kiedy na nikim Ci nie zależy. Nie czekasz na żadną wiadomość. Nie myślisz o nikim przed snem. Nie czujesz strachu, że ktoś zniknie. Dziwnie. Bezpiecznie. Pusto.
|
|
 |
|
Może nadszedł już czas, by pogodzić się z faktem,
że nawzajem robimy sobie w głowie niepotrzebny burdel i po prostu się pożegnać?
|
|
 |
|
Siedząc na lekcji i rysując serduszka na końcu zeszytu, pomyślałam sobie, że chyba już czas zapomnieć.
|
|
 |
|
Wkurwia mnie sam fakt, że muszę patrzeć jak inna cieszy się tym czym ja wcześniej.
|
|
 |
|
'I pewnego dnia stane w twoich drzwiach
będe cała mokra od deszczu w krótkim rękawku
po mojej twarzy będzie spływać czarny rozmazany makijaż
w jednej ręce będe miała flaszke, a w drugiej papierosa
Podejde i pocałuje namiętnie tak jak nigdy
Po czym spojrze na Ciebie rozbawiona i powiem
-Pierdol się idioto. '
|
|
|
|