 |
|
pamiętasz ? pierwszy raz widziałam Cię w takim stanie . jeszcze tak nachlanego faceta jak wtedy nie spotkałam . to było na osiemnastce kumpla . poszedłeś odlać się w krzaki , kiedy wracałam z pomostu leżałeś w tym miejscu . nagle wstałeś , zacząłeś krzyczeć , że Twoje życie nie ma sensu i pobiegłeś szukać siekiery aby się zabić . na szczęście koledzy szybko ją przed Tobą schowali . zamknąłeś się w domku i poszedłeś spać . potem wiele razy bywałeś w różnych , podobnych stanach . i co , warto było ?
|
|
 |
|
- wierzysz , że ogień może mieć jakieś moce ? - niee :D żywiołową . - ale żeś ... weeeź :D spalmy nasze marzenia ! - nie :) || gg . no i gadaj tu z taką .
|
|
 |
|
Kiedyś, kiedy byliśmy razem, na samo wspomnienie wspólnie spędzonych chwil na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Teraz, gdy przypominam sobie to wszystko w moich oczach pojawiają się łzy, bo wiem, że to wszystko już za nami i nie wróci.
|
|
 |
|
Byliśmy nierozłączni, chyba jak każda zakochana w sobie para. Mieliśmy wspólne plany na przyszłość, wspólne marzenia do spełnienia. Od zawsze obiecywałeś, że mnie nie zostawisz, że jestem tą jedyną. Przeżyłam z Tobą najwspanialsze chwile w moim życiu. Teraz nie stać Cie nawet na zwykłe 'cześć'.
Jak można traktować kogoś tak obojętnie, skoro darzyło się go tak wielkim uczuciem? Czy można kochać, a potem nagle nienawidzić?
|
|
 |
|
Dziś przypomniałam sobie, że w moim życiu pojawił się kiedyś ktoś taki jak ty... I znów zaczynam cierpieć na nowo.
|
|
 |
|
Chcę już spokojnie przespać noc. Choć raz zasnąć bez łez w oczach i bez tego okropnego bólu w sercu.
|
|
 |
|
Mogę obiecać Ci bitwe na śnieżki, wiosną możemy wybiec na łąkę, śmiać się i łapać chwile jak motyle, zbierać je do słoiczka z wspomnieniami. Ale jak wolisz imprezy i picie -
to idź .
|
|
 |
|
` kryć się ! idzie przytłoczona samotnością paranoiczka . . !
|
|
 |
|
` co weekend w krótkich miniówach kręci dupą na imprezach . zaczęła częściej popijać wódkę i palić za sklepem papierosy . niewiele brakuje jej do porównania z tanią szmatą . i pomyśleć , że kiedyś ta dziewczyna była prawdziwą przyjaciółką ..
|
|
 |
|
szłyśmy z koleżankami do szkolnego sklepiku . zobaczyłam ją stojącą z bandą jej panienek , które wierne jak piesek przytakiwały każdym słowem . odwróciła się i nasze oczy się spotkały . zasyczała jak żmija po czym szturchnęła mnie ramieniem . nie wytrzymałam . uderzyłam ją z całej siły w twarz . wszyscy wybuchnęli śmiechem a ja dumnie poszłam do sklepiku po drożdżówkę .
|
|
|
|