 |
|
mój ideał faceta ? musi mieć blond włosy .. z przejaśnieniami od słońca . najlepiej , gdyby grzywka opadała mu lekko na czoło przysłaniając czekoladowe oczy . cudnie by było , gdyby podczas śnieżnobiałego uśmiechu miał dołeczka w lewym policzku . mój ideał powinien być .. - stanęła obok chłopaka i zerknęła z miarą w oczach - .. o głowę ode mnie wyższy . musi mieć dwa , trzy nałogi . pierwszy : nikotyna , drugi : alkohol .. i trzeci : moje usta . dobrze by było , gdyby oryginalnie się ubierał .. wiesz , co mam na myśli .. conversy , spodnie i bluzki od oliver'a sykes'a . - kochanie , albo mi się wydaje , albo opisałaś mój wygląd .. - zaśmiał się .. był to ten śmiech , który kochała najbardziej . przecież wiem .- odparła z niewinnością w oczach . - jeżeli ma być już idealny w stu procentach to powinien być tobą :- * . w całości
|
|
 |
|
wróciła tego dnia do domu wolniej niż zwykle . odcięła się od otaczającego świata bez pomocy słuchawek i ukochanej mp3 . z nieobecnym wzrokiem weszła od klatki schodowej , minęła sąsiada , który uchylił jej uprzejmie drzwi do windy , a ona bez jednego słowa ruszyła schodami na górę szurając butami . nacisnęła dzwonek . tak jak się spodziewała - nikogo nie było w domu . podtrzymując się na klamce trzęsącą dłonią nie mogła trafić w dziurkę . nie wytrzymała - wybuchnęła spazmatycznym płaczem zsuwając się po ścianie na ziemię . zakryła sobie usta dłonią , skuliła się pod drzwiami i płakała . jedyne czego pragnęła w tym momencie , to śmierci . w obojętnie jaki sposób chciała odebrać sobie życie . tylko jak , skoro nie miała siły nawet wstać ? mokrym rękawem wycierała wilgotne policzki . postanowiła poczekać , aż zaśnie przed drzwiami własnego domu . czekała , aż wyrówna jej się oddech , serce zacznie równomiernie stukotać , albo się zatnie i przestanie bić na zawsze .
|
|
 |
|
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu .
Pójść do parku, usiąść pod drzewem i patrzeć w niebo ..
Powiedzieć coś, cokolwiek .. bo wiem , że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim .. Spojrzeć w Twoje oczy , dotykać twojej twarzy , ust pocałować .. Poczuć się jak mała dziewczynka , bezbronna istota , bezpieczna w Twoich ramionach .. Chciała bym zapomnieć o tym co było i żyć chwilą obecną .. Pragnę czuć , że jestem Ci potrzebna , wiedzieć że jestem jedyna .. Chcę się z Tobą drażnić , pokłócić , tylko po to , by później czule pogodzić .. I tęsknić wiedząc , że i Ty tęsknisz .
|
|
 |
|
Są takie momenty , kiedy każdy z nas ma dość . Ma dość krzyczących wiecznie rodziców , dość wysłuchiwania z ust mamy swoich wad , ma dość deszczu , dość zimna , dość łez wycieranych nocą w poduszkę , dość samotnych spacerów ze słuchawkami w uszach , dość wszystkiego . Wtedy najchętniej wybieglibyśmy z domu pakując w torbę portfel , prince polo i butelkę z mineralną wodą i ucieklibyśmy na dworzec czekając na pociąg do wiecznego szczęścia . Na pociąg do miejsca , gdzie nikt nas nie zna , gdzie można by było ułożyć wszystko od nowa . Ułożyć tak , jak sami tego chcemy . pojechać w miejsce , gdzie mogli byśmy być reżyserami własnego życia ...
|
|
 |
|
chciałabym tak po prostu usiąść i gapić się na Ciebie bez żadnego pohamowania, bez żadnego limitu . .
|
|
 |
|
Jeśli ona powie "nie" to nie dlatego, że jej na Tobie nie zależy. Od długiego czasu ochrania swoje serce. Boi się.
|
|
 |
|
Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.
|
|
 |
|
chciałabym żebyś kiedyś powiedział : to ona. ona skradła mi serce.
|
|
 |
|
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
|
|
 |
|
I nawet nie wiesz, jak mi Ciebie cholernie brakuje .
|
|
 |
|
Czasem boję się, że znikniesz. No wiesz, tak na zawsze.
|
|
 |
|
Moje życie chyba prowadzi do tego by z nudów skoczyć z mostu.
|
|
|
|