 |
|
Albo bierzesz mnie z pakietem wad i zalet, albo idź na skróty i wybierz tą,która całkowicie się dla Ciebie zmieni. /esperer
|
|
 |
|
zanim zaczniesz się starać, oceń wartość.
|
|
 |
|
Przepraszam. Nie potrafię jeszcze odpuścić, zamknąć te drzwi i otworzyć kolejne. To boli, to taki rodzaj autodestrukcji,z której wychodzisz na kilka dni, otrzepujesz się z tego i sądzisz, że dasz radę. Potem to Cię znowu łapię,przydusza do ziemi i słodko szepce do ucha, że nigdzie nie pójdziesz, bo jeszcze musisz pocierpieć skoro zdecydowałaś się kochać kogoś nieodwzajemnioną miłością. /esperer
|
|
 |
|
masa nauki na biurku. codzienne, zbyt wczesne wstawanie rano. spędzanie połowy dnia w szkole. popadanie w nałogi. robienie sobie długów. kilka wizyt na oiomie. przesłuchania na policji. wezwania do dyrektora. pierwsze, bolesne miłości. fałszywa przyjaźń. zbyt częste kłamstwa. próby samobójcze. dawanie sobie w pysk w ramach zemsty. to jest ta dorosłość, na którą tak czekaliśmy? [ yezoo ]
|
|
 |
|
nie wiem, co tak naprawdę się wydarzyło, ani gdzie podziało się dawne MY, ale jednego jestem pewna - Ty nadal masz Moje serce. [ yezoo ]
|
|
 |
|
gdybym nie potknęła się o krawężnik, nie rzuciła jakiegoś przekleństwa pod nosem, nie zaczęła szukać papierosów w torbie, z zupełną nieuwagą, czy zauważyłabym Cię, i czy Ty również zatrzymałbyś wzrok na moim spojrzeniu? może gdyby nie to roztargnienie, minęlibyśmy się, jak gdyby nigdy nic. nie poprosiłabym Cię o ogień do podpalenia fajki, a Ty zamiast zwyczajnie spełnić tę prośbę, nie zaprosiłbyś mnie na kawę, pewny, że w kawiarni na przeciwko na pewno mają jeszcze jeden wolny stolik, dla nas.
|
|
 |
|
patrzył na mnie z mieszanką błagania, nadziei, pewnej desperacji, uczucia - nie miłości, choć wmawiał mi, że to ona. wnikliwie obserwował moje reakcje tuż po tym, jak poprosił byśmy spróbowali, zapewniając, że zrobi wszystko, by nam wyszło. coś mówił, a każde z Jego słów utwierdzało mnie w przekonaniu, iż nie, nie związek, nie z Nim, nie z nikim innym. dusiło mnie powietrze, dusił mnie Jego oddech na moich wargach, dławiłam się Jego pocałunkiem chwilę potem. - dobrze - mruknęłam z wierutnym kłamstwem na ustach, patrząc Mu wprost w oczy, wraz z wizją tego, jak Jego serce niedługo upadnie.
|
|
 |
|
- Chryste – jęknął. - Kompletnie się zmieniłaś. Zupełnie jakbyś nie była sobą. Jesteś taka rozgoryczona.
- A czego się spodziewałeś? Nie przyszłam na świat dla twojej przyjemności. Nie jestem jak płyta kompaktowa którą możesz wrzucić na dno szuflady i zapomnieć albo wyjąć po pewnym czasie kiedy uznasz za stosowne i liczyć że będzie brzmiała tak samo..
|
|
 |
|
'
[…] wiedział wszystko o kobiecych łzach . Zdawał sobie sprawę , że istnieją łzy spokojne i urocze , spływające po kobiecych policzkach jak małe płynne diamenty i sprawiające , że mężczyzna jest w stanie jedynie błagać . Zdarzają się też gorące łzy złości tryskające z kobiecych oczu jak ogień , a wtedy mądry mężczyzna powinien uciekać gdzie pieprz rośnie i schować się w mysiej dziurze .
Są również takie , które długo leżą ukryte na dnie serca , a kiedy już zdołają zerwać wszelkie tamy i uwolnić się , zamieniają się w potop bólu , któremu nie jest w stanie ulżyć żaden mężczyzna ... '
|
|
 |
|
' […] tylko w marzeniach kobiet mężczyźni są tacy , jakich potrzebujemy . Silni , gdy potrzeba siły , romantyczni w blasku księżyca , niebojący się słabośc i, by okazać kobiecie , że ją kochają . I mówią jej , że ją kochają . W marzeniach nie krytykują naszej inteligencji i zachwycają się każdym dodatkowym kilogramem , który nam przybywa . Gdy jesteśmy smutne – pocieszają , gdy złe – rozśmieszają . Są naszą drugą połową . W łóżku dają nam za każdym razem wielokrotny orgazm .
Nigdy nas nie rozczarowują i nie ranią . TYLKO W MARZENIACH.. '
|
|
 |
|
'
[...] każda kobieta na świecie przynajmniej raz w życiu usłyszała , że mężczyzna bardzo ją szanuje oraz darzy ciepłymi uczuciami , ale niestety jej nie kocha . Wtedy rzeczywiście z tym światem dzieje się coś dziwnego . Taki świat przewraca się do góry nogami . Drzewa szarzeją . Powietrze robi się nie do zniesienia . Kolory blakną . I nie ma po co żyć . I nie wiadomo, co robić ... '
|
|
|
|