 |
|
wszystko jest we mnie i nic we mnie nie ma
|
|
 |
|
umieram. to naprawdę pierwsza rzecz, jaka mi się w życiu uda.
|
|
 |
|
po co tracić nawet jeden dzień z życia na życie kłótnią, z kimś – kto jest dla nas tą drugą połówką? – szkoda dnia
|
|
 |
|
czuje znowu coś i tęsknię za zapachem jej włosów, mimo tarć i sporów chyba czuję, że ona to ta. nie chcę wierzyć, że wrócę na tarczy znowu jutrzejszego dnia
|
|
 |
|
już kilka razy zaczynałem od zera skąd mam brać pewność, że to skończy się inaczej teraz?
|
|
 |
|
nie jestem androidem i potrafię czuć wszystko
|
|
 |
|
sól w nasze rany, cały wagon soli
|
|
 |
|
serce moje bardzo chore na śmierć, która się lęgnie we mnie
|
|
 |
|
było miło. jak sobie tak pomyślę, to rzeczywiście było miło. przez kilka głupich, przezroczystych, podartych już teraz na kawałeczki jak nieważne dokumenty, momentów. przez chwilę rzeczywiście było miło.
|
|
 |
|
tylko przy tobie zdarzają się takie kwadranse, w czasie których nie myślę o śmierci
|
|
 |
|
coraz częściej potrzeba mi czterech ścian pustego pokoju
|
|
 |
|
mój przyjaciel jest martwy i z martwych nie wstanie zbyt żywy. dotąd jego ciało jest w ziemi i jak ziemia gada ze mną o wszystkim
|
|
|
|