 |
|
Pierwszy raz od ponad miesiąca odezwał się do mnie na gadu, nagle zapytał co bym chciała dostać na Dzień Kobiet, w żartach napisałam, że JEGO! - "ta kurwa, a może jeszcze frytki do tego?" moja mina po przeczytaniu tej odpowiedzi była bezcenna.
|
|
 |
|
Wiem co mam mówić by na dobre mi to wyszło, szczerość za szczerość to kurwa oczywistość
|
|
 |
|
uwielbiałam czas spędzony w łóżku. teraz kiedy Ciebie już nie ma - nienawidzę go. tani romans - z mojej strony romans, z Twojej tani. jedna idea, wiele spojrzeń, jeden wzór. do szału mnie doprowadza to, że te chwile są takie nieuchwytne. choć ciemno jest, rozświetlasz mi ulice. nie mów mi proszę nigdy więcej o moim rzekomo pięknym uśmiechu. pragnienie bycia kochanym jest chyba najsilniejsze. zawsze wydaje mi się, że poradzę sobie ze wszystkim sama, niezależna od wszystkich, nie potrzebny mi nikt do szczęścia. a kiedy dotykam ledwo dna, jedyne czego pragnę to osoby pełnej miłości, która mnie przytuli. czerwone, satynowe serce, tak jak pościel naszej pierwszej nocy. wysoko się cenie, tyle, że ceną w moim mniemaniu są czyny, ale dobrze mi bez snu. sen jest zły dla mnie. albo ja dla snu. tak czy inaczej, nie pasujemy do siebie.
|
|
 |
|
dlaczego jak coś się pieprzy, to wszystko na raz ? kiedy jeden klocek wyciągniesz ze środka zbudowanego obiektu zawali się wszystko.
|
|
 |
|
bądź, bo sama nie dam rady.
|
|
 |
|
z pozą filmowego amanta, zapalił papierosa, wziął dużego bucha i dmuchnął jej prosto w twarz - świnia.
|
|
 |
|
nie można patrzeć i żyć przeszłością, za nią zostaliśmy już rozliczeni. człowiek może i uczy się na błędach, ale jeśli kocha, to wciąż popełnia jeden i ten sam - ufa, choć już tyle razy się zawiódł. nigdy więcej ludzie nie powiedzą, że to co nas połączyło to miłość od pierwszego wejrzenia. bo ja pokochałam Cię przy drugim spotkaniu. a Ty mnie wcale. gdyby nie papierosy, pewnie bym zwariowała. gdyby nie Ty, pewnie bym nie paliła. jeszcze tylko czasem zdarza mi się wypowiedzieć twoje imię przed snem. mam wiele wymówek na wychodzenie z domu. prawdziwej nigdy nie podaję. nigdy nie mówię, że chce cie spotkać. znasz ten stan kiedy nie pomaga nawet najsłodsze ptasie mleczko, kiedy chcesz słuchać tylko najsmutniejszych piosenek i leżeć patrząc w sufit ? bez pozwolenia nazwałam cię miłością mojego życia.
|
|
 |
|
mówisz suka, kurwa, egoistka, bo nie możesz mnie mieć?!
|
|
 |
|
Uważaj jak tańczysz bo życiowy parkiet bywa śliski
|
|
 |
|
Chooooj na to kłade bo i tak damy rade !
|
|
 |
|
dziś jest tak zwany lazy day , wczoraj byliśmy trochę crazy , ej
|
|
 |
|
Popatrz jak wszystko się zmienia, coś jest a później już tego nie ma...
|
|
|
|