 |
|
a on przyszedł do niej i mówił ,że mu zależy, a ona wiedziała,że tamta dała mu kosza.. |kathariinaa
|
|
 |
|
tak nadal palę 3 papierosy dziennie,zeby bylo nieparzyście,tak wypijam wciąż dwie i pół kawy dziennie bo trzy to za dużo, tak biegam 2 kilometry wieczorem jak zawsze, tak wciąż maluję oczy czarną kredką,i wciąż mam moje ukochane czerwone buty,ale jest jeszcze coś..już Cię nie kocham..|kathariinaa
|
|
 |
|
Póki masz życie to się nim ciesz
jak przyjdzie koniec wtedy możesz dopiero powiedzieć,
że było do dupy...
|
|
 |
|
A dziś znów nie zdążyłam się wymalować i dobrać ciuchów
i co z tego w końcu on kocha mnie taka jaka jestem ;***
|
|
 |
|
Wiesz pomimo tego, że tak mi źle
Potrafię zrobic tak, żeby ludzie myśleli, że
jestem optymistką....
|
|
 |
|
Siedzieli całą paczką na murku koło Biedronki. Przyszedł gościu, który od wieków do niej zarywa, a którego od wieków zlewała. Jakie było jego zdziwienie, gdy w końcu przystała na jego zaloty. Biedny chłopak, nie wiedział, że właśnie jest wykorzystywany. Pozwalała sobie na dotykanie jej włosów, czy dłoni. Czuła obrzydzenie, ale też satysfakcję, bo ten najważniejszy patrzył. Nagle wstał. Spojrzała na niego zdezorientowana. 'Zmywam się na chatę, 3manko.' Powiedział sucho. Po 15 minutach dostała sms'a o treści: 'Zajebie mu, naprawdę mu zajebię. Albo zabiję, mogę go zabić?' Uśmiechnęła się do siebie. Znów poczuła, jak ten głaszcze ją po dłoni. 'Odwal się.' Warknęła. Zignorowała jego zdziwiony wzrok. Myśląc o sms'ie zamknęła oczy. Serce tłukło się między żebrami. /just_love.
|
|
 |
|
Niby dwukropek i gwiazdka, a tak sie tym jaram.
|
|
 |
|
komplikujesz mi życie,ale cieszę się że jesteś.
|
|
 |
|
i w pewnym momencie pada kilka nie potrzebnych słów. Nie wiesz co powiedzieć, nagle nie wiesz dokąd iść, nie wiesz nawet co pomyśleć
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak cholernie sie hamuje żeby do Ciebie nie napisać..
|
|
|
|