 |
|
ładny sznurek. fajnie by wyglądał na Twojej szyi.
|
|
 |
|
dupy, twarze i piłkarze =)
|
|
 |
|
"Żeby czarować tak, jak to robi Barcelona, potrzeba jest odrobina magii.
Szczyptę wnoszą nieprzeciętni utalentowani piłkarze, szczyptę wnosi Guardiola."
|
|
 |
|
gapiłam się na niego jak kobieta na diecie w kawałek ciastka.
|
|
 |
|
- mówię ci stary , jechałem na słoniu , za mną dwa tygrysy ...
- i co zrobiłeś ?!
- nic , karuzela się zatrzymała
|
|
 |
|
upajam się wspomnieniami jak mocną wódką . tyle
że wspomnienia bardziej uderzają do głowy .
a kac po nich męczy dłużej .
|
|
 |
|
Zanim umrę kurwa mać nie chcę nic od tego świata, który
śmieje mi? się w twarz i chuja na mnie wykłada. Jak Ci się układa?
mam nadzieję, że jest git i że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz
|
|
 |
|
na pełnej kurwie myląc dzień wczorajszy z jutrem
|
|
 |
|
ahahahahahahahahahahahahaha tam są drzwi suko.
|
|
 |
|
Chciałabym mu powiedzieć, że za to czekanie go nienawidzę ! .
|
|
 |
|
-Daj buzi. - powiedział stanowczym tonem. -Nie.- odpowiedziałam odwracając głowę w drugą stronę. -Pęka mi serce. Ranisz mnie. To tak cholernie boli. Będę płakał. O patrz już mi łzy lecą. - mówił szybko uśmiechając się. -Nie rusza mnie to. - nadal udawałam obrażoną. Lubię jak się tak stara. -Ty małpo. - powiedział, przyciskając mnie siłą do łóżka. -Złaź głupku. - próbowałam odepchnąć go rękami, więc złapał je i przytrzymał za głową. -Teraz mi dasz buzi czy tego chcesz czy nie. - powiedział z szelmowskim uśmiechem zbliżając się do moich ust. -Nie ma mowy. - odwróciłam głowę. -To załatwimy to w taki sposób.- powiedział liżąc mnie po policzku i zbliżając się do ust. Odwróciłam znów głowę, żeby powiedzieć, że ma przestać. Wtedy swoimi ustami objął całe moje i zassał. Zdecydowanie, jest najwspanialszym debilem na ziemi.
|
|
 |
|
potrzebuję Cie, tak jak alkoholik potrzebuje wódki .
|
|
|
|