 |
|
chciałem pozbyć się tych wspomnień i zacząć życie od nowa,
ale one są jak nałóg bo wracają tak bez słowa. | PabloS.
|
|
 |
|
miałem porzucić te myśli i nie myśleć już o Tobie,
lecz wciąż jesteś w moim sercu i w nim będziesz nawet w grobie,
nie ma mnie już dziś przy Tobie i nie będzie mnie już wcale,
lecz to był Twój własny wybór by przekreślić życie całe. | PabloS.
|
|
 |
|
chce poruszyć Cie,
chce Ciebie dotknąć, pocałować,
chce Cie mieć na zawsze,
chce się Tobą opiekować,
chce byś wciąż na mnie polegał,
chce być Twoim przyjacielem,
chce byś kochał mnie do końca
czy wymagam za wiele? | Stok.
|
|
 |
|
Trzeba być z ludźmi którzy dają ci szczęście,takie szczęście dawałaś mi TY !
|
|
 |
|
Nie wierzę, że jest moja, że te sto sześćdziesiąt trzy centymetry zawierające w sobie cały wszechświat należą do mnie, że mogę błądzić dłońmi po jej plecach rysując nowe, nieodkryte jeszcze przez nas drogi, że mogę dostrzegać niekończący się horyzont w błękicie jej oczu, że mogę szukać odpowiedzi na swoje pytania w burzy loków opadających zwiewnie na ramiona. Szczypię się w dłoń, bo nie wierzę, że mogę trzymać ją za rękę, że nasze dłonie tak idealnie do siebie pasują, jakby były dla siebie stworzone, że w swoich spojrzeniach odnajdujemy siebie, że uśmiechy w pocałunku spajają się tworząc idealną całość. Mógłbym pisać o Niej wiersze, piosenki czy poematy, ale żadne z tych dzieł nie odda jej idealności, jaką posiada w sobie. Mogę kartkować słowniki, encyklopedie czy siedzieć całymi dniami w internecie, by znaleźć słowo, które mogłoby ją określić, ale to wszystko na marne, bo ona jest wyjątkowa, jest ostoją i portem do którego po wielkim oceanie błędów udało mi się dobić./mr.lonely
|
|
 |
|
Czasami, gdy na mnie patrzysz wydaje mi się, że jeszcze o mnie myślisz.
|
|
 |
|
Zabieram tylko wspomnienia upychając je w ciasnym kącie mojego serca, by nikt ich nie zauważył, by nikt nie pytał co się stało i dlaczego tak, dlaczego kolejny raz się nie udało. Zakrywam twarz dłońmi i mam pewność, że tylko Ty nie zapytasz dlaczego płaczę. Jestem taki słaby, że tylko Ty możesz wynieść mnie na powierzchnię./mr.lonely
|
|
 |
|
Ostatnio zapytałeś co u mnie, jak się mam. Najgorsze było to, że kompletnie nie wiedziałam co mam Ci odpowiedzieć, miałam powiedzieć, że sobie nie radzę z własnymi problemami, że nie potrafię normalnie funkcjonować. Nie potrafię już wyjść z domu i nie mieć nadziei, że wpadnę na Ciebie, gdzieś, przypadkiem. Pytając nie chciałeś usłyszeć, że już nie spotykam się ze znajomymi, bo nie mam siły z nikim rozmawiać, że wolę zostać w domu, zamknąć się w swoich bezpiecznych czterech ścianach i nie wychodzić cały dzień.
|
|
 |
|
Kiedyś byliśmy nierozłączni, a dziś pozostaje nam tylko 'cześć'. Spotykamy się tylko przez przypadek, nie ciesząc się na swój widok jak kiedyś. Jesteśmy bardzo obojętni i to właśnie nas dobija.
|
|
 |
|
Znowu przeglądam Twoje zdjęcia, zawsze to robię kiedy jesteśmy po kłótni, a moje serce przepełnia gorycz i chęć pójścia i przeproszenia za wszystko, nawet za to, czego nie zdażyłem jeszcze zrobić, a z pewnością spieprze. Próbuję powstrzymywać łzy, kiedy biję się z myślami, kiedy zaczynam rozumieć, że przez moje błędy, mogę Cię stracić, a przecież tak kurwa mocno Cię kocham. Jestem samolubny, chciałbym mieć Ciebie tylko dla siebie i wiem, że to błąd, wiem, że masz swoje życie i wiem również, że gram w nim główną rolę, ale czasem zapominam, że są też inni. Przytulam zdjęcie do piersi i zamykam oczy by na chwilę odpłynąć w błogi stan, w stan pewności, że jeszcze jutro się spotkamy, że schowam dumę do kieszeni i wtulę się w Twoje ramiona, które są jedynym ukojeniem na bolące serce. Zawodzę Cię tak często, jednak mógłbym za Ciebie zabić, bo Ty jesteś moim życiem, bo to jedna z tych odmian miłości, której nie każdy doświadcza, a każdy pragnie./mr.lonely
|
|
|
|