 |
|
chcę poznawać Cię co dzień od nowa z góry na dół,
jesteśmy jak planety, nic nie zakłóci układu,
tylko Ty się liczysz, nie obchodzi mnie reszta.
|
|
 |
|
moje serce się łamie, ale nie ma sensu płakać..
|
|
 |
|
jak mi przykro i smutno to kurwa płaczę, proste nie.
|
|
 |
|
- umiesz biegać?
- no jasne
- to wypierdalaj.
|
|
 |
|
Czasem trzeba być kutasem, trzeba być twardym jak stal,
trzeba spalić skurwysynów kwasem albo wbić na pal.
|
|
 |
|
niewiem czy jestem gotowa na to , abyś był Nikim w moim życiu.
|
|
 |
|
jak mam jakiś problem, zawsze słucham się serca.
bo niekiedy nie wystarcza rozum i inteligencja.
|
|
 |
|
keep calm and pierdol to.
|
|
 |
|
Tu wkurwienie daje siłę której nie zmierzysz w niutonach.
|
|
 |
|
jutro wtulę się w Jego ramiona i zapomnę o całym świecie.
|
|
 |
|
Mój tlen to Ty. Moje powietrze ma Twój zapach. Kocham Cię.
Nie wstydzę się płakać. Nie wstydzę się napisać że teraz lecą łzy-łzy szczęścia. Wspomnień Nam nikt nie odbierze, i siebie Nam nikt nie odbierze.
Siedzę w Twojej koszulce i zaciągam się zapachem Szczęścia, które ma Twoje imię.
|
|
 |
|
Jest godzina 13 a ja nadal siedzę w piżamie i nieładem na głowie. W głowie nic innego prócz wspomnień z ostatnich 3 dni. Ręce kurczowo zaciskam na Jego koszulce spryskaną Jego zapachem. Noszę ją przy sobie lub na sobie 24/7. Jestem bardzo sentymentalna.. Kolejna łza rozprzestrzenia się na powierzchni oka. Powoli sączę wodę cytrynową 1,5l. Co z tego że szklanka ma 27kcal... Ogarnęła mnie nicość. Czuję jakbym straciła cząstkę siebie. Minie mi to, a potem znów poczuję Jego bliskość i ciepło Jego warg. Jestem zagubiona. Zagryzam wargi, znow robia sie czerwone.. Przyznaje się. Jestem słaba. Rozklejam się. Znowu.
|
|
|
|