 |
|
nie ma sensu się przywiązywać do kogoś, kto był przez kilka sekund.
|
|
 |
|
rozkurwia mnie, nie daję rady, słabnę. proszę Boże, zabierz mnie już stąd. dusze się tym życiem. zabij mnie, proszę
|
|
 |
|
Trochę chujowo wiedzieć, że to już się nie zmieni.
|
|
 |
|
Bo jeżeli najpierw się mną interesujesz, a potem nagle olewasz, to lepiej całkowicie zniknij.
|
|
 |
|
Krytykuje się nie po to, aby komuś wbić nóż w plecy, ale po to, by mógł być coraz bliżej doskonałości
|
|
 |
|
Sekret przemiany jest prosty: skup całą swoją energię nie na walce z tym co jest stare, lecz na tworzeniu nowego.
|
|
 |
|
I nigdy nie mów, że kochasz tylko po to, żeby kogoś pocieszyć.
|
|
 |
|
Nie zaczynaj myśleć. Nic dobrego z tego nie wyniknie. Trzeba się oszukiwać jak tylko można. Nie wnikać, nie pytać. Nie chcieć więcej. Wmawiać sobie, że jest dobrze i że inaczej być nie może. Trzeba wyrobić w sobie obojętność, stępić zmysły, zadowolić się tym, co jest.
|
|
 |
|
Z pewnych powodów wróciłem wcześniej z wakacji, dlatego odzywam się już. Dostałem mnóstwo wiadomości o tym czy nie zdecyduje się na pisanie gdziekolwiek, że potrzebujecie mnie. Jeszcze parę dni temu byłbym niezdecydowany, ale teraz jestem cholernie załamany i nie ukrywam potrzebuje pisać gdzieś. Dlatego pewnie w najbliższym czasie pojawi się spora ilość tekstów na moblo jak i włączam na chwilę aska, bo ciągle innym piszecie o mnie. Dzięki za tamte wiadomości i mam nadzieję, że mam do czego wracać.
|
|
 |
|
Masuje mnie po kręgosłupie, a nagłe dreszcze rozchodzą się po każdej części ciała. To niebezpieczne. Oboje to odczuwamy. Delikatnie całuje mnie za uchem, mogę bliżej poczuć Jego zapach. Gęsia skórka pokrywa moje ciało, a on masuje je lekko, z uśmiechem. Wchodzimy w strefę największego zagrożenia, już tylko cienka linia dzieli nas od miłości.
|
|
 |
|
gdy było ciężko,
obiecałam sobie,
że nigdy nie okażę słabości i zawsze dam sobie radę sama.
tak mocno zaciskałam zęby i unikałam bliskości innych ludzi,
że gdyby teraz ktoś mnie dotknął,
rozsypałabym się na kawałki.
|
|
 |
|
chciałabym wyjść z tego domu i wrócić dopiero w następnym tygodniu gubiąc w między czasie swoje serce gdzieś na jednej z imprez. utopić je w kieliszku wódki i zostawić tam dla jakiegoś naćpanego kolesia, którego w ogóle nie będę pamiętać. stać się tą jedną z suk, i kompletnie nic nie czuć.
|
|
|
|