 |
|
Straciłam wielu ludzi. Dosłownie. Odeszli. Nie żyją. Z każdą osobą serce pękało mi na kawałki. Coraz to mniejsze i bardziej ostre. Zmieniłam część kraju, odcięłam sie od poprzedniego świata. Zmieniłam wszystko na inne. Przeciwne temu co było. Schemat dalej sie powtarza. Dlaczego? / rzaba
|
|
 |
|
Nauczyłam się cicho płakać, głośno śmiać, niemo błagać.
Przy ziemi się czołgać i wysoko skakać
Cios przyjmować na twarz i atakować z ukrycia.
Być plastrem na ranę i być nie do życia. / rzaba
|
|
 |
|
Niektóre słowa sa za ciężkie, aby język mógł je ponieść.
|
|
 |
|
Jest taki moment w życiu, kiedy wszystko co kiedyś wydawało sie nierealne, staje tuż przed Tobą. To moment, kiedy czekasz, aż się wybudzisz, a po upływie dłuższego czasu on dalej trwa. Zamienia sie w chwilę, wspomnienie, realne zdarzenie. Ty dalej w to nie wierzysz, ale ta sytuacja ma miejsce, dzieje się i wszystko po niej bedzie dobrze. To Twój sukces. Moment, na który cały czas pracowałaś pojawił się i stoi przed Tobą. Wielki, Piękny i Prawdziwy. Brawo. / rzaba
|
|
 |
|
Ciężko ubrać w słowa to co krąży mi po głowie, ale DAMN! Dbanie o spokój psychiczny to najlepszy prezent jaki można sobie zrobić. Niezależnie od sytuacji i okoliczności, postaw na siebie. Ja żyłam w zawieszeniu jakiś czas, nie wiem kiedy, nie wiem jak ale straciłam tą iskrę, którą w sobie miałam. Coś we mnie zgasło i nie zauważyłam tego od razu. Przebudzenie było bolesne, ale
Teraz nadszedł czas aby przywrócić tą iskrę. Nie będzie to łatwe zadanie, ale jestem gotowa poświęcić wiele byle odzyskać siebie na nowo. /d
|
|
 |
|
Minęło 10 lat. Dekada złożona z nierównych walk i bitw.
Wzloty i upadki? Raczej wspinaczka i dywan ze zgliszcz.
Leczenie ran w ukryciu i pokazywanie uśmiechu w słońcu.
Ciągły trening, mały progres, zamykanie gniewu w kojcu.
Niespodziewane odkopanie Skarbu, ukrytego pośród pozorów i wygody.
Znalezienie zrozumienia, akceptacji i swobody.
Przejście trudnej drogi, nauka siebie nawzajem,
Mnóstwo kłótni, pogodzeń, zwierzeń i bajek
Pisanych z planowanej wspólnej przyszłości.
Kto by pomyślał, że znowu utone, tym razem w prawdziwej miłości.
Byłam bardzo ostrożna. Wiesz-
Szczęście nie było zbyt hojne
W końcu jestem bezpieczna.
Warto było, by wygrać tę wojnę. / rzaba_07
|
|
 |
|
https://www.wattpad.com/1376275410-my-every-road-leads-to-you-prolog
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby dalej był moim przyjacielem. Niekoniecznie partnerem. Człowiekiem, który zawsze przy mnie jest. Zmieniłabym się. Zmieniłam się. To był dobry uklad. / rzaba_07
|
|
 |
|
Ciebie też kocham, Piękny. Na zawsze. Pamiętaj. Jestem. / rzaba_07
|
|
 |
|
Tak. To koniec. Nie! Nie zapomniałam. Ciągle tęsknię, Piękny. Jednak miałeś rację. W pewnym sensie. Nie zapomnę, ale tak, miałeś rację ;) znalazłam osobę, która mnie kocha, którą ja kocham, za którą pójdę w ogień. Jest mój. Trzymaj się! Dziękuję! / rzaba_07
|
|
 |
|
Stałam tam. Po sam pas w bagnie.
Widziałeś mnie. Czułam się strasznie.
Dookoła były tylko martwe pnie,
Połamane gałęzie i wielki cień
Potwora, który w końcu mnie dogonił.
Szczerze? Teraz mój strach się podwoił.
Czułam jeszcze gniew, bo włożyłam tyle trudu,
Aby się go pozbyć, jego i tego bólu.
Odwróciłam się i wykonałam zamach,
Kopałam, gryzłam, odgrywałam dramat.
O dziwo, poskutkowało. Brawo ja!
Kolejny Level, zabawa wciąż trwa. / rzaba
|
|
|
|