głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika madag

Na razie jesteśmy jak dwie osoby stojące po dwóch stronach rzeki  które dają sobie znaki. Czasem spotykają się na chwilę na moście  spędzają razem trochę czasu  chroniąc się przed złym wiatrem  a potem każda z nich wraca na swój brzeg  czekając  aż kiedyś będą mogli spotkać się na dłużej.

podobnodziwka dodano: 6 stycznia 2015

Na razie jesteśmy jak dwie osoby stojące po dwóch stronach rzeki, które dają sobie znaki. Czasem spotykają się na chwilę na moście, spędzają razem trochę czasu, chroniąc się przed złym wiatrem, a potem każda z nich wraca na swój brzeg, czekając, aż kiedyś będą mogli spotkać się na dłużej.
Autor cytatu: fumik

Nie powinienem czuć się samotny  bo przecież znów jestem z tymi  których tak bardzo mi brakowało przez ostatnie miesiące  a mimo to czuję pustkę. Ona jest wciąż obecna we mnie   w moim sercu  w moich oczach  również można ją dostrzec. Uśmiecham się  żyje chwilą i stawiam kropki po prostej drodze omijając niepotrzebne zakręty. Jednak wciąż nie umiem przełamać się do uśmiechu   prawdziwego  szczerego. Tego uśmiechu  który jest gdzieś we mnie  ale tak naprawdę nie pojawił się na mojej twarzy od parunastu miesięcy. Bezsilność zabija mnie  zabija we mnie wszystko.   niefartowny

niefartowny dodano: 6 stycznia 2015

Nie powinienem czuć się samotny, bo przecież znów jestem z tymi, których tak bardzo mi brakowało przez ostatnie miesiące, a mimo to czuję pustkę. Ona jest wciąż obecna we mnie - w moim sercu, w moich oczach, również można ją dostrzec. Uśmiecham się, żyje chwilą i stawiam kropki po prostej drodze omijając niepotrzebne zakręty. Jednak wciąż nie umiem przełamać się do uśmiechu - prawdziwego, szczerego. Tego uśmiechu, który jest gdzieś we mnie, ale tak naprawdę nie pojawił się na mojej twarzy od parunastu miesięcy. Bezsilność zabija mnie, zabija we mnie wszystko. / niefartowny

 2  Odsuwam komode od ściany i wydaje z siebie kolejny krzyk który zbyt długo nie mógł wyrwać się na wolność. Kiedy mebel ląduje na plecach wyszarpuje z niego szuflady i rozrzucam ich zawartość po całym pokoju a potem odwracam się i kopie wszystko co znajdzie się na mojej drodze. Dobiegam do okna i ciągnę za niebieskie zasłony. Karnisz łamie się na pół i materiał spada mi na głowę. Sięgam do pudeł stojących jedno na drugim w kącie biorę to na samej górze i nie zaglądając nawet do środka ciskam nim z całych sił o ścianę.  nienawidzę cię!   krzycze   nienawidzę nienawidzę nienawidzę!    C. Hoover  Hopless

podobnodziwka dodano: 5 stycznia 2015

[2] Odsuwam komode od ściany i wydaje z siebie kolejny krzyk który zbyt długo nie mógł wyrwać się na wolność. Kiedy mebel ląduje na plecach wyszarpuje z niego szuflady i rozrzucam ich zawartość po całym pokoju a potem odwracam się i kopie wszystko co znajdzie się na mojej drodze. Dobiegam do okna i ciągnę za niebieskie zasłony. Karnisz łamie się na pół i materiał spada mi na głowę. Sięgam do pudeł stojących jedno na drugim w kącie biorę to na samej górze i nie zaglądając nawet do środka ciskam nim z całych sił o ścianę. -nienawidzę cię! - krzycze - nienawidzę nienawidzę nienawidzę!" / C. Hoover "Hopless"

 1   wstaje i patrzę na łóżko wstrzymuje oddech bojąc się że nie wytrzymam i wybuchne. Nie będę płakać. Nie będę płakać. Powoli klękam kładę ręce na brzegu łóżka i przesuwam palcami po żółtych gwiazdach na granatowej kołdrze. Wpatruje się w te gwiazdy aż wreszcie zamieniają się w niewyraźne plany   to z powodu łez które napływają mi do oczu. Zaciskam powieki i wtulam głowę w łóżko wczepiając się palcami w koc. Ramiona zaczynają mi drżec i nie mogę już dłużej powstrzymać szlochu. Zrywam się na równe nogi krzycze wdzieram koc z łóżka i rzucan go na drugi koniec pokoju. Zaciskam pięści i gorączkowo rozglądan się wokół szukając jeszcze czegoś czym mogłabym rzucić. Chwytam poduszki i ciskam nimi w kierunku lustra z odbiciem dziewczyny która kiedyś znałam. Odwzajemnia moje spojrzenie szlochając żałośnie. Wściekam się na nią za jej słabość. Dobiegamy do siebie i uderzamy pięściami w lustro rozbijając je w drobny mak. Tysiące błyszczących kawałków szkła spadają na dywan ...

podobnodziwka dodano: 5 stycznia 2015

[1] "wstaje i patrzę na łóżko wstrzymuje oddech bojąc się że nie wytrzymam i wybuchne. Nie będę płakać. Nie będę płakać. Powoli klękam kładę ręce na brzegu łóżka i przesuwam palcami po żółtych gwiazdach na granatowej kołdrze. Wpatruje się w te gwiazdy aż wreszcie zamieniają się w niewyraźne plany - to z powodu łez które napływają mi do oczu. Zaciskam powieki i wtulam głowę w łóżko wczepiając się palcami w koc. Ramiona zaczynają mi drżec i nie mogę już dłużej powstrzymać szlochu. Zrywam się na równe nogi krzycze wdzieram koc z łóżka i rzucan go na drugi koniec pokoju. Zaciskam pięści i gorączkowo rozglądan się wokół szukając jeszcze czegoś czym mogłabym rzucić. Chwytam poduszki i ciskam nimi w kierunku lustra z odbiciem dziewczyny która kiedyś znałam. Odwzajemnia moje spojrzenie szlochając żałośnie. Wściekam się na nią za jej słabość. Dobiegamy do siebie i uderzamy pięściami w lustro rozbijając je w drobny mak. Tysiące błyszczących kawałków szkła spadają na dywan ...

Musiałem wziąć głęboki oddech i oddalić się jak najdalej od osiedla  które przesiąknięte było wspomnieniami  które w chwili świątecznej  domowej atmosfery sprawiały najgorszy ból. Usiadłem na przystanku  odpaliłem papierosa i zamknąłem oczy na chwilę  aby poczuć tylko dym  który w tamtej chwili wypełniał moje płuca. Nie zwracając uwagi na numer  który wyświetlał się na tramwaju wsiadłem do niego bez chwili zastanowienia się  gdzie tak naprawdę on mnie zabierze. Nie odrywałem wzroku od  obrazu zza okna  a w moich słuchawkach jak na złość usłyszałem  szkoda  że Cie nie ma i już nigdy nie będzie  byłeś jak wojownik radzący sobie wszędzie  ...    aby dopiero wtedy zrozumieć jak moje życie przez ostatnie lata zmieniło się w piekło   mieszankę bólu  tęsknoty  bezsilności. Nie zwracałem uwagi na spojrzenia ludzi  gdy patrzyli na mnie z politowaniem  gdy policzki zaczęły moknąć od łez. Dopiero ciepły dotyk jej dłoni sprawił  że otrząsnąłem się z koszmarnych rozmyślań.   niefartowny

niefartowny dodano: 5 stycznia 2015

Musiałem wziąć głęboki oddech i oddalić się jak najdalej od osiedla, które przesiąknięte było wspomnieniami, które w chwili świątecznej, domowej atmosfery sprawiały najgorszy ból. Usiadłem na przystanku, odpaliłem papierosa i zamknąłem oczy na chwilę, aby poczuć tylko dym, który w tamtej chwili wypełniał moje płuca. Nie zwracając uwagi na numer, który wyświetlał się na tramwaju wsiadłem do niego bez chwili zastanowienia się, gdzie tak naprawdę on mnie zabierze. Nie odrywałem wzroku od obrazu zza okna, a w moich słuchawkach jak na złość usłyszałem "szkoda, że Cie nie ma i już nigdy nie będzie, byłeś jak wojownik radzący sobie wszędzie (...)", aby dopiero wtedy zrozumieć jak moje życie przez ostatnie lata zmieniło się w piekło - mieszankę bólu, tęsknoty, bezsilności. Nie zwracałem uwagi na spojrzenia ludzi, gdy patrzyli na mnie z politowaniem, gdy policzki zaczęły moknąć od łez. Dopiero ciepły dotyk jej dłoni sprawił, że otrząsnąłem się z koszmarnych rozmyślań. / niefartowny

Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą  paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach  a później robisz rzeczy  których żałujesz. Jesteś opryskliwa  wredna i samotna  a co najgorsze   lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych  ich opinia  a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś  mieć kogoś obok  a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie  że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane  że jesteś skazana na wieczną samotność  że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie  ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta  a później płaczesz  że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie  bez przerwy działasz na własną niekorzyść  udajesz  że wszystko jest w porządku  uśmiechasz się nieszczerze  a później wracasz do domu i płaczesz  że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć  żeby kompletnie znienawidzić siebie?   yezoo

podobnodziwka dodano: 5 stycznia 2015

Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą, paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach, a później robisz rzeczy, których żałujesz. Jesteś opryskliwa, wredna i samotna, a co najgorsze - lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych, ich opinia, a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś, mieć kogoś obok, a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie, że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane, że jesteś skazana na wieczną samotność, że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie, ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta, a później płaczesz, że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie, bez przerwy działasz na własną niekorzyść, udajesz, że wszystko jest w porządku, uśmiechasz się nieszczerze, a później wracasz do domu i płaczesz, że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć, żeby kompletnie znienawidzić siebie? [ yezoo ]
Autor cytatu: yezoo

dasz rade kochana uwierz  jak ja. WYJEBANE PO CAŁOŚCI. Jebac milosc  jebac serce  jebac facetow. Bawmy sie  z całych sił  najelpiej jak potrafimy. Wierze w Ciebie kochanie z calego serduszka  kocham max i pamietaj RAZEM DAMY RADE! a jak cos to tam wpadne obic mu ryjek! teksty podobnodziwka dodał komentarz: dasz rade kochana uwierz, jak ja. WYJEBANE PO CAŁOŚCI. Jebac milosc, jebac serce, jebac facetow. Bawmy sie, z całych sił, najelpiej jak potrafimy. Wierze w Ciebie kochanie z calego serduszka, kocham max i pamietaj RAZEM DAMY RADE! a jak cos to tam wpadne obic mu ryjek! do wpisu 4 stycznia 2015
I zostałeś sam.Zabawne  nie? Zawsze to Ty byłeś sprawcą samotności u innych  a tymczasem to wszyscy odwrócili się od Ciebie. Kumple odeszli  dziewczyny straciły zainteresowanie i nie masz co ze sobą zrobić. Gdzie się podział ten imprezowy chłopak  z cwaniackim uśmieszkiem na ustach otoczony wianuszkiem fanek? Nigdy go widocznie nie było  bo nikt już o nim nie pamięta. Chciałabym Ci współczuć  ale kiedy ja ofiarowałam Ci szczerą i bezwarunkową miłość  Ty wybrałeś zabawę.  Teraz już na Ciebie nie czekam. esperer

esperer dodano: 4 stycznia 2015

I zostałeś sam.Zabawne, nie? Zawsze to Ty byłeś sprawcą samotności u innych, a tymczasem to wszyscy odwrócili się od Ciebie. Kumple odeszli, dziewczyny straciły zainteresowanie i nie masz co ze sobą zrobić. Gdzie się podział ten imprezowy chłopak, z cwaniackim uśmieszkiem na ustach otoczony wianuszkiem fanek? Nigdy go widocznie nie było, bo nikt już o nim nie pamięta. Chciałabym Ci współczuć, ale kiedy ja ofiarowałam Ci szczerą i bezwarunkową miłość, Ty wybrałeś zabawę. Teraz już na Ciebie nie czekam./esperer

 Nie ma cię  nie ma cię  zimna jest noc  Nie ma cię  nie ma cię kolejny rok

podobnodziwka dodano: 4 stycznia 2015

"Nie ma cię, nie ma cię, zimna jest noc Nie ma cię, nie ma cię kolejny rok"

 Nie ma prawdy  nie ma kłamstw  Nie ma miłości  nienawiści  nie ma zdrad  Nie ma uczuć  nie ma łez  nie ma szans  Nie ma mnie  nie ma cię  nie ma nas

podobnodziwka dodano: 4 stycznia 2015

"Nie ma prawdy, nie ma kłamstw Nie ma miłości, nienawiści, nie ma zdrad Nie ma uczuć, nie ma łez, nie ma szans Nie ma mnie, nie ma cię, nie ma nas"

dziekuje :  teksty podobnodziwka dodał komentarz: dziekuje :* do wpisu 4 stycznia 2015
Kolejny raz dała się nabrać na jego słowa  kolejny raz uwierzyła. A On znów ma wyjebane  znów się nie odzywa. Przecież tak bardzo chciał mieć kontakt  ha chyba mu przeszło. Nie zostało nic innego jak   szczęścia w życiu kolego  trzymaj się i nie wracaj jeśli znów masz rzucać kłamstwami.   podobnodziwka

podobnodziwka dodano: 4 stycznia 2015

Kolejny raz dała się nabrać na jego słowa, kolejny raz uwierzyła. A On znów ma wyjebane, znów się nie odzywa. Przecież tak bardzo chciał mieć kontakt, ha chyba mu przeszło. Nie zostało nic innego jak - szczęścia w życiu kolego, trzymaj się i nie wracaj jeśli znów masz rzucać kłamstwami. / podobnodziwka

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć