 |
|
wspominam, ale proszę zastanów się czy to wszystko moja wina? / pezet
|
|
 |
|
- ciężko mi się oddycha. - a mi żyje. / marchewkowybanan
|
|
 |
|
każdy myślał że ona ma zajebiste życie. tak naprawdę, jej życie składało się z samych problemów. ale nie chciała o tym nikomu wspominać. nawet przyjaciołom. / internet
|
|
 |
|
nie chciałam mieć w życiu wszystkiego, chciałam tylko, żeby dano mi jeszcze jedną szansę na zdobycie szczęścia. / internet
|
|
 |
|
w twoich oczach widzę coś, czego nie mogę pojąć. / poparazzi - nie opuszczaj mnie
|
|
 |
|
i dziś czuję, że kocham Cię bardziej, choć myślałam wczoraj, że to niemożliwe. / nie wiem kogo, mam to z opisu zdjęcia jednej na nk.
|
|
 |
|
Moja osoba . Przedstawię wam ją w prawdziwym świetle . Cała prawda o mnie . Więc jeżeli będzie cię śmieszyło co tu przeczytasz to masz jakieś zrycie na bani więc wypierdalaj . Z pozoru towarzyska dziewczyna , w głębi duszy samotna . Nikt nie potrafi jej zrozumieć , a może po prostu nie chce ? Twarda i opanowana , ale do czasu . Lekomanka . Codziennie musi łyknąć kilka tabletek bo inaczej dostaje skrajnej kurwicy . Ludzie twierdzą , że jest ułożona i rozpieszczona . Chuja prawda . Cały hajs potrafiła przepierdolić na towar . Od dłuższego czasu jest dobrze . Odstawiła kilka nałogów , ale czasami po prostu lubi sobie czymś dokurwić . Pojebana - tak właśnie twierdze . Wieczorami włącza sobie czarno-białe romansidła i ryczy . Przeżyła wiele - zmarł jej kumpel , przećpał się . Pozytywna cecha - inteligencja i logika .
|
|
 |
|
z jednymi piję, z drugimi płaczę.. choć czasem wstydzę się tego, to nie potrafię inaczej.
|
|
 |
|
jesteś dla mnie gwiazdą, która spadła z nieba. jesteś dla mnie tchnieniem, które mnie ogrzewa. / power play - gwiazda z nieba
|
|
 |
|
dzień rozpoczęłam dosyć spoko. w głośnikach lecą już piosenki disco-polo i pierdolę to, co będzie jutro. / marchewkowybanan
|
|
 |
|
Kolejna nudna lekcja geografii . Siedząc bazgroliłam karykaturę nauczycielki na kartce dyskretnie chichocząc pod nosem . Nagle usłyszałam : "Karolina do odpowiedzi" . Westchnęłam ciężko odkładając długopis , spojrzałam na nią z ironicznym uśmiechem na twarzy i odpowiedziałam "Kiss my ass" . Klasa wybuchła śmiechem . Nauczycielka luknęła na mnie z wielkim bulwersem na ryju , a ja bez żadnych zahamowań dodałam : "Jeżeli nie wie pani co to znaczy to proszę udać się do biblioteki . Wychodząc z klasy skręcić w lewo , iść prosto wzdłuż korytarza , otworzyć drzwi - dodam iż jest to drewno z klamką i napisem biblioteka , poprosić o słownik angielsko-polski , wyszukać w nim wypowiedziane przeze mnie słowa , a gdy już będzie pani znała ich znaczenie to proszę wrócić , pochwalić się klasie swoją inteligencją i wstawić w dzienniku numerowi dziesiątemu naganną albo udać się ze mną do dyrektora , proszę bardzo" .
|
|
|
|