 |
|
zamknij się i obejmij mnie.
|
|
 |
|
Bo on jest słodszy od nutelli ;*
|
|
 |
|
Pamiętam dzień, w którym pierwszy raz do mnie napisałeś. Byłam zaskoczona, ale i szczęśliwa. Nie mogłam uwierzyć, że ktoś taki jak Ty mógłby zainteresować się moją osobą. Ale tak było.. Pamiętam naszą pierwszą rozmowę, spotkanie.. w końcu nasz pierwszy pocałunek.. Pamiętam wszystko choć od naszego ostatniego spotkania minął prawie miesiąc, miesiąc, który odmienił moje życie, który przewrócił je o 180 stopni, który rozpieprzył wszystko co było tak poukładane.. Dziś to ja spędzam samotne wieczory, to ja płacze w poduszkę i śpię z pluszakiem nazwanym Twoim imieniem.. zrobiłabym wszystko by móc choć na chwilę utonąć w Twoich ramionach i zatopić swoje usta w Twoich wargach...Nawet nie wiesz jak mi cholernie Ciebie brakuje!
|
|
 |
|
kocham to , jak w środku naszego pocałunku , czuję jak się uśmiechasz .
|
|
 |
|
co zrobisz jeśli powiem , że jesteś moim słoneczkiem
malującym na mojej twarzy uśmiech ? ;-*
|
|
 |
|
smakujesz jak najlepsza truskawkowa czekolada.
|
|
 |
|
nie ładnie tak w głowie zawracać !! ; *
|
|
 |
|
uwielbiam początek września i widok tych wszystkich niby odjebanych pierwszoklasitek z kilogramem tapety na ryju, szpilkach w których nie potrafią chodzić,a na dodatek sposób poruszania się wskazuje na to , że jedyne do czego się przyczyniły te wysokie buty to mega odciski i otarcia. rozumiem , że chcesz się pokazać w nowej szkole - spoko. ale zrozum niunia , że wystarczy jedno właśnie tak błędne posunięcie i jesteś skończona. lepiej przyjść w trampkach, popracować nad inteligencją i zabłyśniesz , nawet lepiej niż w tym marnych bucikach, które i tak już są niemodne
|
|
 |
|
Nauczyłam się żyć bez Ciebie , to nie znaczy , że nie tęsknię za Tobą ./peronwspomnienx3
|
|
 |
|
Była w szoku. Klikając na okno rozmowy dłoń trzęsła się niczym zboże na letnim wietrze, źrenice miała rozszerzone jak nowo narodzone dziecko bojące się nowego otoczenia, a łzy? Łzy miała słone. Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że były równie słone, co i przesiąknięte żalem. To uczucie mimo wolnie wydostało się z głębi serca, powoli docierając do oczu, przy czym niszczyło ją, tak delikatną, od środka. Nie zasługiwała na to, jestem pewna, ale jak mogłam jej to przetłumaczyć, skoro ten drań napisał, że nie zasługiwała także na niego? Zapłakana wyszeptała do mnie tylko: "a ja go nadal kocham". Pech chciał, że on wystukał na tej okropnej klawiaturze w tej samej, dłużącej się chwili, że tak na prawdę nigdy nic do niej nie czuł. Wydaje mi się, że wtedy mocno przekroczył granicę jej wytrzymałości. Ale co się oszukiwać, przecież tacy są mężczyźni..
|
|
|
|