 |
|
Ona załamana usiadła na ziemi, od podchodząc do niej powiedział : Wstań, proszę. Ona posłusznie wstała. On objął ją i powiedział : Jutro wyjeżdżam i nie wiem czy się kiedykolwiek spotkamy. Ja mam swoje towarzystwo, swój świat, Ty masz tak samo. Nie wiem czy .. - Nie dokańczaj - Przerwała mu. - Wiem, co chcesz powiedzieć. Ale ja nie znajdę sobie innego, nie będę szczęśliwa, nie bez Ciebie. - Ona spuściła wzrok i słyszała tylko jego ciche śmianie się. - Czemu się śmiejesz? - Zapytała. - Bo czekałem na to, czekałem na taką wypowiedź, dokładnie taką. Była idealna, Ty jesteś idealna. Więc wrócę tu, dla Ciebie, dla Nas, wrócę.
|
|
 |
|
i codziennie zadaję sobie to samo pytanie : robiłeś to z litości, czy naprawdę mnie kochałeś?
|
|
 |
|
- Mała, nie łam się. Znajdziesz sobie lepszego, innego i to już niedługo. - Ja nie chcę innego, ja chcę Ciebie.
|
|
 |
|
nasza miłość jest idealna. tylko, że na odległość.
|
|
 |
|
- zakochałam się ! - ale mówiłaś, że serce wybierze Ci tylko tego Jedynego. - No wiem, dlatego Ci mówię, że Go poznałam, poznałam tego jedynego. Mój ideał, niebieskie oczy, blondyn, powalający uśmiech, wlicz w to białe zęby plus bosko proste zęby. A z charakteru? Nie wyobrażasz sobie. Chodzący IDEAŁ. - I on wie? - No wie. - Jesteście razem? - Nie. Już nie. - Dlaczego?! - Bo wyjechał. - To co on tu robił? - Pracował. Ale obiecał, że wróci, obiecał, że mnie weźmie na wakacje, i że będę najszczęśliwszą osobą na świecie. - Na pewno . - Ale on wie, że bez Niego taka nie będę. - Więc? - Więc wróci! - Ale teraz Go nie ma. - Jest. Zawsze jest, był i będzie. W moim sercu. - Ty się na prawdę zakochałaś. - A nie mówiłam? - No i co teraz? - Poczekam . - A co jak nie wróci prędko? - To co. " Jak kocha to poczeka " .
|
|
 |
|
i nie zasnę, póki nie napiszesz mi ' dobranoc' , i nie wstanę, póki nie napiszesz mi ' pobudka ' . ;*
|
|
 |
|
kiedyś obiecała sobie, że będzie cholernie szczęśliwa .. i będzie .
|
|
 |
|
zawsze się zastanawiałam nad tym dlaczego byłeś tak zazdrosny. teraz wiem, że to było potajemne wyznawanie miłości.
|
|
 |
|
ja i ty - to było piękne. tylko, że trójkątów się zrobić nie da, więc Waćpan Trzeci pozbył się mojego ideału ..
|
|
 |
|
dwa kamienie pośród krzaków, nasze takie ciche miejsce. tam siedzieliśmy wieczorami zapatrzeni w siebie pragnąc żeby nic się nigdy nie zmieniło.
|
|
 |
|
ten ostatni pocałunek był tym jedynym, jak ty ..
|
|
 |
|
obiecałeś mi, że się spotkamy, że wrócisz. powiedziałeś " do zobaczenia " . ja czekam ..
|
|
|
|