 |
|
Wciąż pamiętam tą chwilę, gdy przyjechałeś do mnie.Szczęśliwa wybiegłam z domu, gnąc ile sił w nogach, by jak najszybciej znaleźć się przy tobie. Nie raczyłeś na mnie spojrzeć.Zakłopotana wpatrywałam się w twoje oczy.Zacząłeś się trząść.Przeklinałeś wszystko, nawet mnie .Wystraszyłam się twojego zachowania.Nie wiedziałam co robić.Objęłam twoją twarz dłońmi, nachalnie wpatrując się w niebieskie tęczówki.Wyszeptałam ' Nigdy więcej tak nie rób ' i mocno cię objęłam.Co raz bardziej zaciskałam ręce na twoich plecach.Mimo, że tak bardzo mnie obraziłeś ja cholernie potrzebowałam twojej bliskości.Schowałeś twarz w moich włosach.Cicho szeptałeś jak bardzo przepraszasz.Roniłeś słone łzy.Czułam jak powoli spływają po moim karku, tworząc cienką dróżkę wzdłuż kręgosłupa.To nie była miłość.To uczucie było ponad nią.Powodowało, że byliśmy szczęśliwy bądź zagryzaliśmy usta do krwi z bezsilności.Niszczyło doszczętnie i wznosiło na wyżyny.Zbliżało nas do siebie łącząc w jedną, idealną całość.
|
|
 |
|
Nie czas na racjonalność to zbrodnia emocje tłumić.
|
|
 |
|
Przychodzi z czasem taki moment,
w którym czujesz, że koniec jest bliski.
Koniec niepowodzeń, rzecz jasna.
Człowiek zaczyna zauważać uroki
światła wschodzącego słońca,
ten błysk w radosnym oku i nawet
parujące jezioro powoduje uśmiech
i sprawia, że życie jakieś takie inne.
Jakieś takie lepsze.
|
|
 |
|
Czasami rodzi się we mnie jakiś głód życia, nie znana tęsknota za spełnieniem się w innych rolach, smakowanie ciała i duszy jeszcze nie poznanej. Odkrywać trzeba do końca.
|
|
 |
|
W moim innym świecie jest inna prawda . Tu Ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia. I może dobrze, że los nie postawił na nas. W tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania.
|
|
 |
|
To nie kwestia gustu, raczej smutku poczucia. Stoję nad krawędzią, mam mieszane uczucia.
|
|
 |
|
podwórko uczy zasad , policja uczy biegać .
|
|
 |
|
Bo wbrew pozorom, ja też potrafię używać "kurwa" jako przecinek.
|
|
 |
|
my - to tylko wspomnienie , poprostu głupie przejęzyczenie .
|
|
 |
|
Zwykli ludzie, niezwykła przyjaźń.
|
|
 |
|
walczyć ? jasne , że potrafię . jak nikt potrafię . gdy mi zależy robię rzeczy niemożliwe , staje się kimś innym , wiem , że dopnę swego . jednak wiesz ? po którymś razie to staje się już nudne . to już nie to samo . wtedy odpuszczam , olewam sprawę . w końcu nie można starać się bez przerwy , nie widząc efektów . wierz mi lub nie , ale druga osoba w tym też powinna mieć jakiś swój udział .
|
|
|
|