 |
|
Kokodżambo i do przodu kurwa! / oszolomiona
|
|
 |
|
nie jest do końca tak pięknie jakby się mogło wydawać, mogłoby być lepiej niż jest, ale nie jest lepiej, nara
|
|
 |
|
Nie wszyscy faceci mnie pożądają. Niektórzy są gejami.
|
|
 |
|
Nigdy nie czułam tego co czuję teraz.Wstręt,obrzydzenie,wściekłość do samej siebie i do swojego ciała,które przez jedną chwilę zrobiło ze mnie dziwkę.Wykorzystał fakt, że byłam pijana,że kilka tygodni temu zmarł mi ktoś bliski,że byłam senna i samotna.MImo to wiem,że to mnei nie usprawiedliwia.Bez żadnych oporów wziął to co nie należało do niego.I bez niczego już na drugi dzień pochwalił się kolegom,którzy nie słuchajac mnie od razu mnei ocenili.Zrobili ze mnie pierwszą lepszą,a przecież znają mnie nie od wczoraj.Nie wiem co dalej.Jak mam sie zachowac,jak mam spojrzeć sobie w twarz? Jak mam się od tego odciąć,skoro oni mi nie pomagają?Jak mam żyć ze świadomością,że przez jeden błąd zaprzepaściłam wszystko.Łącznie z szacunkiem do samej siebie.. || pozorna
|
|
 |
|
Cz2. fajki są moją codziennością, nie wyobrażam sobie weekendu bez alkoholu, dziury w mojej psychice od zielska, też coraz częściej uświadamiają mi, co z sobą zrobiłam. Muszę z tego wszystkiego wyjść, jednak boję się że zaniedbam moją miłość - muzykę. A tu jeszcze 5 zagrożeń do poprawienia, stosunki z rodzicami też już nie są takie dobre. Wszystko, szczerze mówiąc jest na "nie" jakaś osoba pokazuje mi zielone światełko, drogę do wyjścia, lecz nie potrafię już z niej korzystać. Przyzwyczaiłam się już, do jakiś głupich romansów, na tydzień dwa, na więcej nie mam sił, chociaż marzę też, o wieczornych filmach i uczuciach i wspólnym zaufaniu. Moja podświadomość, chce to wszystko naprawić, jednak brakuje jakiejś chęci, mój spory kawałek jest jeszcze pod blokiem, z piwem i papierosem.. Ostatnio usłyszałam , że jako jedna z tych wszystkich dorosłam, tylko kurwa chyba nie potrafię.. Czuję się jak dziecko, które nie dostało zabawki, albo mu ją zabrano. Czuje jakąś pustkę . /rebelliouspincess
|
|
 |
|
cz1 . Szukając jakiejś drogi, nie bierzesz pod uwagę najprostszej, szukasz jakiegoś sensu, którego nawet nie ma. Robisz sobie nadzieję, zatracając się w tym coraz bardziej. Przestrzeń, z biegiem czasu robi się coraz mniejsza, brakuje Ci powietrza, ludzie podają Ci ręce, pomagając zboczyć, jednak ty już masz swój cel, przyzwyczajasz się do bólu, nie bierzesz pod uwagę, najprostszego wyjścia. A gdy uświadomisz sobie, że jednak zrobiłaś źle, jesteś już od zła zależna, w jakimś sensie uzależniona. Nie potrafisz wyjść z tego bagna, zrobiłaś nie taki, pierwszy ruch i wszystko poszło się jebać, wszystkie plany, nadzieję i marzenia spadają znów na mniejszy stopień, chcesz tylko wyjść z tego wszystkiego, gdy już wyjdziesz - musisz umrzeć, nadszedł już koniec, czas na Ciebie ... Boli mnie, to że zabłądziłam, że powtarzam klasę bo zachciało mi się wielkiego szpanu.. Ludzie, którzy wydawali się jak bracia, nie mają już o mnie zielonego pojęcia, mijam ich na ulicy, nie patrząc nawet w oczy. /r
|
|
 |
|
Niektóre kobiety potrafią cierpieć z klasą. Piją czerwone wino w przytulnym pokoju, słuchają muzyki, oglądają filmy. A ja? Ja złamane serce zalewam wódką w klubie, tańczę z byle kim i zachowuje się nieprzyzwoicie. Tylko po to, by jeden wieczór spędzić szczęśliwa, a rano obudzić się z jeszcze większą raną na duszy.
|
|
 |
|
Rozmawiam, ale nie wiem o czym. Patrzę, ale nie widzę. Nie jest mi zimno, ale moje ciało desperacko potrzebuje twojego ciepła. Jestem, ale mnie nie ma. Moje myśli wciąż krążą w okół twoich oczu, ust, w okół ciebie.
|
|
 |
|
Przyjaźń ponad wszystko i zaciśnięte pięści, zawsze bez pieniędzy wystarczyły dobre chęci. / bezimienni
|
|
 |
|
Gdyby był możliwy chociaż jeden krok do tyłu, a ze starej przyjaźni nie została garstka pyłu / bezimienni
|
|
 |
|
I nagle tak jakoś wszystko straciło sens, a ja siłę by normalnie funkcjonować. /oszolomiona
|
|
 |
|
Pora oddzielić przeszłość od teraźniejszości. / oszolomiona
|
|
|
|