 |
|
Dziękuję, że zamordowałeś ten usypiający związek. Dziękuję, że zabiłeś obcych sobie ludzi, jakimi się dla siebie staliśmy.
|
|
 |
|
"Przecież wiesz, że ja przeszłabym tysiąc mil
Gdybym tylko mogla zobaczyć Cię dziś wieczorem."
|
|
 |
|
: 'Dwie rzeczy mogę powiedzieć z ręką na sercu. Pierwsza - że go kocham, druga - że nie powinnam.'
|
|
 |
|
kilka ruchów, zgięcie nadgarstka, czarne grudki lecące jakoś pod dziwnym kątem. uderzają o drewniane wieko. tak głucho. choć to wiosna, zabłąkane zeszłoroczne liście biją w plecy. poły płaszcza cicho szeleszczą, skrywając coś tak bardzo delikatnego. cichy szloch, który jednak wymyka się z gardła, by ostatni raz się pożegnać. tak niesprawiedliwie. nagie gałęzie uginają się, głucho wyje zabłąkany wiatr. tak żałośnie. choć i niebo chce płakać, chyba już nie potrafi, nie umie się zdobyć na te kilka kropli deszczu. tak samotnie. ostatni kruk odlatuje, następuje krótka cisza. ocierając łzę, mimochodem zauważam, że ziemia staje się zimniejsza, gdy chowasz w niej swoje serce./nieswiadomosc
|
|
 |
|
Uslyszec od znajomych "Bez ciebie to nie bedzie to samo" ... bezcenne .
|
|
 |
|
Dzwonek domofonu . Niepewne podejście do drzwi i zobaczenie dwóch wariatek wyciągających ją na wypad na miasto. Przejście ulicami i gadanie zupełnych głupot,spiewanie głupich piosenek i wspominanie współnych chwil z przeszłości. Bieganie po polach poza miastem. Wspinanie się na powalone drzewa i tańczenie oraz darcie się do starych piosenek aż do utraty głosu. Śmiech zmuszający do tarzania się po ziemi. Niby to tylko 3 godziny czasu,a pomogły bardziej niż te wszystkie dni samotnego siedzenia i próby zrozumienia wszystkich rzeczy. Wiara w dobre rzeczy powraca. Dziękuję :)
|
|
 |
|
kłam dalej. Tońmy w potoku bezwartościowych bzdur. Nie wmawiaj sobie, że czujesz coś ,czego nie ma, co nie istnieje. Najwyższy czas podnieść wzrok i spojrzeć w oczy prawdzie..
|
|
 |
|
Spoglądam w lustro i nie rozpoznaje swojej twarzy. Gdy słyszę swój głos zastanawia mnie to, czy rzeczywiście tak brzmię. Nie tak siebie pamiętam. Stałam się sobie obca. Co dzień walczę ze sobą i co dzień przegrywam. Zgubiłam się na tej drodze. Drogowskazy zniknęły, a ludzie wokół mnie są mi obcy bardziej niż sama sobie. I nasuwa sie pytanie : Czy znowu trafiłam w niewłaściwe miejsce?
|
|
 |
|
Wmawiam sobie,że mi nie zależy. Nawet są momenty, gdy w to wierzę. Być może zbyt długie chwile, w których pozwalam emocjom odejść. Wtedy wraca przeszłość. Otwierają się dawne rany. Zamykam się sama w pokoju. Słuchawki wędrują do uszu. znajome dźwięki piosenek pomagają ogarnąć umysł, ale tylko na chwilę. Momentami nie wytrzymuje. Wyklinam wszystko i wszystkich. Samą siebie, bo ranie tych, na których mi zależy..
|
|
 |
|
niebywałe, jak bardzo sprzeczne uczucia mogą zalegać w jednym, małym, zagubionym sercu. miłość, którą nie wie kogo obdarzyć, choć sądzi że kiedyś kochało. głupi sentyment do osoby, która tą miłością chyba kiedyś była i jednocześnie nienawiść właśnie za to, że nie jest tą miłością nadal. do tego dochodzący żal, za to, że nie wyszło. wszystko jednocześnie, z domieszką poczucia winy i wyrzutów sumienia, chociaż zdrowy rozsądek podpowiada, że tak miało być./nieswiadomosc
|
|
 |
|
między nami zawisło kilka niedopowiedzianych zdań, nie dających o sobie zapomnieć aż do teraz, mimo upływu dni i miesięcy. parę uśmiechów, których nie przeznaczyliśmy tak do końca tylko sobie na wzajem, zalega między nami. do tego setki spojrzeń, niewinnych iskierek w tęczówkach, gdy mijaliśmy się na ulicy. wiele napięcia, gdy odległość między nami jest mniejsza niż metr, choć to tylko wina tłoku w autobusie. wszystko nie tak. wszystkiego nie dokończyliśmy, ledwo zaczynając i rezygnując./nieswiadomosc
|
|
 |
|
Zwykły dzień z siostrą.zwykły dopóki nie usłyszałam jej głosiku zza siebie-co jest Twoim naj wspomnieniem?nie odpowiedziałam ale w mojej głowie kłębiły się myśli.o nim.Kąciki ust uniosły się ku górze a myśli rozpoczęły odtwarzanie filmu w którym główną postacią był On.w zakamarkach pamięci odnalazłam jego głos,uśmiech.oczy które były dla mnie zagadką ,usta które tak uwielbiałam i znów usłyszałam jej głos-znowu nie odpowiadasz tak trudno powiedzieć co fajnego przeżyłaś?-wymamrotała lekko poddenerwowana.Tak to było bardzo trudne,nie umiałam ubrać w słowa odczucia jego dotyku i jak miałam opisać te iskierki w oczach-i tak tego nie zrozumiesz-wydusiłam z siebie i wyszłam.przybiegła i patrzyła jak uśmiecham się sama do siebie.jak miałam jej wytłumaczyć że nie zrozumie czegoś czego nie doświadczyła.-sobota-wyszeptałam i ironicznie zaśmiałam się patrząc na jej zdziwienie.Ksiądz kazał modlić mi się o raj,teraz zastanawiam się po co mi modlitwa skoro swój osobisty raj odnajduje w jego ramionach
|
|
|
|