 |
|
I opowiadam mu o sobie wszystko,wszystko co tylko kiedykolwiek pomyślałam,każdą najmniejszą tajemnice,wyciągam sekrety z najciemniejszego kąta umysłu i ubieram je w słowa i opowiadam mu co czułam za każdym razem gdy odchodził ode mnie,opisuje próby samobójcze,szpital i patrzę na jego minę, opowiadam mu o rozmowach z psychologiem, patrzę w najpiękniejsze oczy świata i widzę jak wypełniają się bólem,Boże kocham go, to jedyny człowiek na Ziemi,który uszczęśliwia mnie tak naprawdę, oddaje mu siebie, kawałek po kawałku, bo wiem,że niedługo odjedzie i chcę żeby zabrał stąd nie tylko siebie, ale także trochę ze mnie.
|
|
 |
|
gdy odchodzę od niego obrażona, idzie za mną. gdy patrzę na jego usta, całuje mnie. gdy go popycham i biję, chwyta mnie i nie puszcza.
|
|
 |
|
niech będzie pięknie, ogarnijmy ten bałagan.
|
|
 |
|
nie pozwól mojemu sercu hamować.
|
|
 |
|
pokochałam tego gościa. Jego delikatność w stosunku do mnie, wieczną pewność siebie, beztroskę z jaką opowiadał o naszej wspólnej przyszłości, czułość, najpiękniejszy uśmiech, niezastąpione, zawsze tak perfekcyjne szczere spojrzenie, oddech z delikatną wonią mentolowych fajek. wiem no, narozrabiałam.
|
|
 |
|
Dorośnij, to porozmawiamy.
|
|
 |
|
Kobiety są dziwne, nigdy nie przestają kochać.. nawet drani.
|
|
 |
|
Lecz choć jej ciało dzielnie parło do przodu, duch nadal tkwił głęboko w przeszłości.
|
|
 |
|
Lecz choć jej ciało dzielnie parło do przodu, duch nadal tkwił głęboko w przeszłości.
|
|
 |
|
Nie ufaj mi, bo ktoś ukradł mi uczucia.
|
|
 |
|
Być może Bóg chciał, abyś poznał wielu złych ludzi, zanim poznasz tego dobrego, żebyś mógł go rozpoznać, kiedy on się w końcu pojawi.
— Gabriel García Márquez
|
|
 |
|
Ludzie nie płaczą dlatego że są słabi. Płaczą dlatego, że zbyt długo byli silni.
|
|
|
|