 |
|
Na sercu rysy, na twarzy zmarszczki, los ma go w garści, długi, nałogi, za dużo agresji, mało ekspresji.
|
|
 |
|
Nie ma miejsca by wybaczyć, nie chcę na nowo zaczynać, dla słabych aktorów ja nie mam miejsca.
|
|
 |
|
Tak serio, który z tych toastów wyszedł nam na zdrowie?
|
|
 |
|
Unikam tych długich nocy przez które się rana boję, to kara za te wieczory zbyt zabarwione.
|
|
 |
|
Trochę w dołku jak Flojd i Wiro, dość tych lolków, mam po tym kino.
|
|
 |
|
Jak padnie prąd to nie powtórzy się, najlepsze z niewywoływanych zdjęć, na ślinę i na oko trzyma się, rozmyte jak powroty.
|
|
 |
|
Nie mówimy sobie gdzie to jest, płonie GPS, może skręcamy źle, nie robimy sobie z tego zdjęć, nie upewniamy się, nie zaglądamy w telefony.
|
|
 |
|
Na chwilę jak niebo w grach, widzę to jak na dłoni, im dalej w las, zmieniamy pas, choć nic nas nie goni.
|
|
 |
|
Pamiętam tylko to co chcę, pamiętasz tylko tyle ile chcesz.
|
|
 |
|
On już zaczął nowe życie, w którym nie ma miejsca dla mnie. Dzisiaj, kiedy mija rok od tamtych wydarzeń, chwil, kiedy przeczuwałam, ze tracę go już na zawsze, widzę to wyraźnie. Ten czas tak szybko leci, zbyt szybko, bo moje rany nie nadązają się goić, a pamięć zapominać. Dalej nie potrafię stanąć pewnie na nogach, tak jakby ciężar tych wszystkich emocji , uczuć i wspomnień przygniatał mnie, zbijał z tropu, powodując za każdym razem kolejny upadek. Nie umiem pogodzić się z tym co się stało, że nie byłam w jego oczach wystarczająco dobra, ale wiem, że jest już za pożno żeby mu udowodnić, że może być inaczej, że może warto, aby tym razem wreszcie zmienił zdanie. Nie udało mi się. Nie dałam rady. Przegrałam, choć walczyłam do końca, do utraty sił i nadziei. Przegrałam ze swoją miłością i jego brakiem miłości do mnie. Byłam w jego życiu tak długo jak długo pozwolił mi w nim być i skoro zdecydował , że potrzebuje ode mnie wolnej przestrzeni to musiałam pozwolić mu odejść.
|
|
 |
|
Czasami mam wrażenie, że to wszystko co było między nami to sen, który nigdy się nie wydarzył. Coraz częściej wydaje mi się, że to co czułam, gdy byliśmy razem od początku czułam tylko i wyłącznie ja sama. Coraz częściej zaczynam mieć wrażenie, że sama sobie całą tą historię wymyśliłam, że Ty nigdy nie chciałeś być ze mną, że wcale nie mówiłeś tych wszystkich pięknych słów, że nie obiecywałeś być ze mną na długie lata. Coraz trudniej przychodzi mi przypomnienie sobie, że to wszystko jednak było prawdą i że był czas, kiedy chciałeś być tylko ze mną i tylko przy mnie. Tylko, że dla mnie to już tak odległa przeszłość, której nie jestem czasem nawet pewna czy w ogóle miała miejsce.
|
|
 |
|
Nie proszę już o jego miłość, ani wspólną przyszłość, bo wiem, że to już nie ma sensu. Jedyne czego dziś pragnę to obojętności, tej cholernej obojętności w stosunku do niego i wszystkiego co robi. Boże, jeśli mnie słyszysz, pomóż mi. Dłużej już nie dam rady w tym tkwić. Czuję się nieszczęśliwa i pogubiona, a przecież nie tak powinno dziś być, tyle czasu już upłynęło, a wciąż tak daleko do tego żeby móc powiedzieć, że jest dobrze.
|
|
|
|