głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lusssssss

'ej. zostaw jej to  ona nie jadła dzisiaj.' powiedziałeś takim głosem  żeby na niego wpłynąć. spoglądając wziął ostatniego gryza mówiąc ' no nie przyzwyczaiłeś się  że ona niczego nie je? ' . oo  interesują się tym?   pomyślałam. oznajmiłam im  że nie jem  bo po prostu nie mam czasu. zrobiłam minę obrażonego dzieciaka i dalej pisałam. patrzyli na mnie z politowaniem . usłyszałam tylko ciche. 'rób tak dalej i czekaj końca.' i jakoś uśmiech pojawił się mimowolnie na mojej twarzy.   kszy

kszy dodano: 14 grudnia 2010

'ej. zostaw jej to, ona nie jadła dzisiaj.' powiedziałeś takim głosem, żeby na niego wpłynąć. spoglądając wziął ostatniego gryza mówiąc ' no nie przyzwyczaiłeś się, że ona niczego nie je? ' . oo, interesują się tym? - pomyślałam. oznajmiłam im, że nie jem, bo po prostu nie mam czasu. zrobiłam minę obrażonego dzieciaka i dalej pisałam. patrzyli na mnie z politowaniem . usłyszałam tylko ciche. 'rób tak dalej i czekaj końca.' i jakoś uśmiech pojawił się mimowolnie na mojej twarzy. / kszy

czwarta lekcja  technika. wyjęłam wszystko z torby szukając jednej kartki. nawet jabłko leżało na ławce. owoc był moim śniadaniem   w domu nie zdążyłam niczego zjeść. powiedziałeś  że bierzesz gryza. 'okej  smacznego' powiedziałam śmiejąc się  bo znam Twojego  gryza . później powiedziałam  że jestem dzisiaj tylko na łyku wody  kazałeś mi ugryźć chociaż razy. ' z miłą chęcią' rzuciłam w pośpiechu i poszłam. kiedy przyszłam  jabłka prawie już nie było  a Ty robiąc maślane oczka powiedziałeś  że to nie Twoja wina  tylko  że samo jakoś się tak stało.jednak troszkę mi zostawiłeś. pomijając fakt  że koledzy z tyłu też byli głodni i dokończyli. ale spoko  przecież ja się na Ciebie nie potrafię gniewać nawet pięciu minut.   kszy

kszy dodano: 14 grudnia 2010

czwarta lekcja, technika. wyjęłam wszystko z torby szukając jednej kartki. nawet jabłko leżało na ławce. owoc był moim śniadaniem - w domu nie zdążyłam niczego zjeść. powiedziałeś, że bierzesz gryza. 'okej, smacznego' powiedziałam śmiejąc się, bo znam Twojego "gryza". później powiedziałam, że jestem dzisiaj tylko na łyku wody, kazałeś mi ugryźć chociaż razy. ' z miłą chęcią' rzuciłam w pośpiechu i poszłam. kiedy przyszłam, jabłka prawie już nie było, a Ty robiąc maślane oczka powiedziałeś, że to nie Twoja wina, tylko, że samo jakoś się tak stało.jednak troszkę mi zostawiłeś. pomijając fakt, że koledzy z tyłu też byli głodni i dokończyli. ale spoko, przecież ja się na Ciebie nie potrafię gniewać nawet pięciu minut. / kszy

 nousername. teksty kszy dodał komentarz: /nousername. do wpisu 13 grudnia 2010
 nousername. teksty kszy dodał komentarz: /nousername. do wpisu 13 grudnia 2010
 nousername. teksty kszy dodał komentarz: /nousername. do wpisu 13 grudnia 2010
'śniłaś mi się  znowu. ' usłyszeć takie słowa rano ? bezcenne. natychmiastowa pobudka gwarantowana.  kszy

kszy dodano: 13 grudnia 2010

'śniłaś mi się, znowu. ' usłyszeć takie słowa rano ? bezcenne. natychmiastowa pobudka gwarantowana. /kszy

a miałaś tak kiedyś  że nie chciało Ci się nawet wstać po chusteczki? ot co  tak po prostu?   kszy

kszy dodano: 13 grudnia 2010

a miałaś tak kiedyś, że nie chciało Ci się nawet wstać po chusteczki? ot co, tak po prostu? / kszy

to wypowiedziane przez Ciebie  a chuj Ci w dupę  już nie dam rady się nie odzywać..  i znowu Ci udowodniłam  że jestem od Ciebie lepsza.   aff

aff dodano: 13 grudnia 2010

to wypowiedziane przez Ciebie "a chuj Ci w dupę, już nie dam rady się nie odzywać.." i znowu Ci udowodniłam, że jestem od Ciebie lepsza. / aff

uwielbiam spędzać z Tobą czas. nawet jeśli muszę zapierdalać ze szkoły  nie wchodząc nawet do domu  tylko po to  żeby zdążyć na autobus do miasta. bo tylko Ty idziesz do mnie do domu kierując się w zupełnie innym kierunku tłumacząc się  że masz zajebistą mapę i na pewno idziesz w dobrą stronę. i tylko od Ciebie przez pół godziny nie słyszę nic innego  niż wypowiedziane z niepowstrzymanym śmiechem komplementy   spoko myca   bo założyłam kapelusz. oj kotek  kotek.   aff

aff dodano: 13 grudnia 2010

uwielbiam spędzać z Tobą czas. nawet jeśli muszę zapierdalać ze szkoły, nie wchodząc nawet do domu, tylko po to, żeby zdążyć na autobus do miasta. bo tylko Ty idziesz do mnie do domu kierując się w zupełnie innym kierunku tłumacząc się, że masz zajebistą mapę i na pewno idziesz w dobrą stronę. i tylko od Ciebie przez pół godziny nie słyszę nic innego, niż wypowiedziane z niepowstrzymanym śmiechem komplementy "spoko myca", bo założyłam kapelusz. oj kotek, kotek. / aff

tydzień temu zapytałam co dostanę  bo przecież święty mikołaj pamięta też o tych mniej grzecznych dzieciach. mama odpowiedziała  że dowiem się w swoim czasie. burknęłam  że to dzisiaj są mikołajki. uśmiechnęła się i dodała spokojne 'cierpliwości kochanie.' dziś  kiedy przyszłam ze szkoły  poprosiłam siostrę o schowanie mojej bluzy do szafy  zdziwiłam się  bo nie usłyszałam jej 'zaraz' tylko wyjechała z tekstem  że czekolada mi się roztopiła chyba pod kocem. zaglądając tam  niczego nie było. 'nie pod tym kocem' dodała. zaglądając pod kocyk z kotem  znalazłam paczkę  odpakowałam ją  a tam? płyta. PEZET. muzyka emocjonalna. nie mogłam wydobyć z siebie słowa. od razu poleciałam podziękować za prezent. mama zamiast odpowiedzieć 'nie ma za co.' wesoło i dumnie powiedziała ' no ale dlaczego mi dziękujesz? przecież to mikołaj Ci ją przyniósł. zna Cię trochę już. ' dostała buzi w policzek i wybiegłam szukać pilota do wieży. kszy

kszy dodano: 13 grudnia 2010

tydzień temu zapytałam co dostanę, bo przecież święty mikołaj pamięta też o tych mniej grzecznych dzieciach. mama odpowiedziała, że dowiem się w swoim czasie. burknęłam, że to dzisiaj są mikołajki. uśmiechnęła się i dodała spokojne 'cierpliwości kochanie.' dziś, kiedy przyszłam ze szkoły, poprosiłam siostrę o schowanie mojej bluzy do szafy, zdziwiłam się, bo nie usłyszałam jej 'zaraz' tylko wyjechała z tekstem, że czekolada mi się roztopiła chyba pod kocem. zaglądając tam, niczego nie było. 'nie pod tym kocem' dodała. zaglądając pod kocyk z kotem, znalazłam paczkę, odpakowałam ją, a tam? płyta. PEZET. muzyka emocjonalna. nie mogłam wydobyć z siebie słowa. od razu poleciałam podziękować za prezent. mama zamiast odpowiedzieć 'nie ma za co.' wesoło i dumnie powiedziała ' no ale dlaczego mi dziękujesz? przecież to mikołaj Ci ją przyniósł. zna Cię trochę już. ' dostała buzi w policzek i wybiegłam szukać pilota do wieży./kszy

'nie pamiętam już jak mam czytać z twoich oczu.' powiedziałam stojąc naprzeciwko Ciebie pod  naszym  drzewkiem po czym uśmiechnęłam się. wiedziałeś  że go uwielbiam. 'kochanie  wiem  że to pezet. wiem też  że pamiętasz jak z nich patrzeć. a odbiegając od tematu to  kocham Cię. i śliczne masz patrzałki.' zdążyłam tylko odpowiedzieć 'ja Ciebie też.' . ciszę przerwało spotkanie naszych ust.   kszy

kszy dodano: 13 grudnia 2010

'nie pamiętam już jak mam czytać z twoich oczu.' powiedziałam stojąc naprzeciwko Ciebie pod "naszym" drzewkiem po czym uśmiechnęłam się. wiedziałeś, że go uwielbiam. 'kochanie, wiem, że to pezet. wiem też, że pamiętasz jak z nich patrzeć. a odbiegając od tematu to, kocham Cię. i śliczne masz patrzałki.' zdążyłam tylko odpowiedzieć 'ja Ciebie też.' . ciszę przerwało spotkanie naszych ust. / kszy

sześć lekcji. przed ostatnia mata. rozsadziła mnie   pisałam zaległą kartkówkę z równań. po 15 minutach  kiedy wróciłam do ławki zajęłam się nowym tematem. cały czas odwracał się do mnie kumpel uśmiechając się. nie wiedziałam o co mu chodzi. zadzwonił dzwonek.  znów się odwrócił i obserwował. gdy podniosłam torbę  zaczęłam się śmiać   to już norma  że zabieracie mi książki. krzyknęłam pytająco ' oddasz mi je  co ? ' odwróciłeś się tylko  spojrzałeś i wyszedłeś z klasy. przed wf prosząc o podręczniki  tłumaczyłam  że to już jest nudne  żeby wymyślił coś innego. wkurzasz mnie wiesz? ale i tak Cię uwielbiam !   kszy

kszy dodano: 9 grudnia 2010

sześć lekcji. przed ostatnia mata. rozsadziła mnie - pisałam zaległą kartkówkę z równań. po 15 minutach, kiedy wróciłam do ławki zajęłam się nowym tematem. cały czas odwracał się do mnie kumpel uśmiechając się. nie wiedziałam o co mu chodzi. zadzwonił dzwonek. znów się odwrócił i obserwował. gdy podniosłam torbę, zaczęłam się śmiać - to już norma, że zabieracie mi książki. krzyknęłam pytająco ' oddasz mi je, co ? ' odwróciłeś się tylko, spojrzałeś i wyszedłeś z klasy. przed wf prosząc o podręczniki, tłumaczyłam, że to już jest nudne, żeby wymyślił coś innego. wkurzasz mnie wiesz? ale i tak Cię uwielbiam ! / kszy

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć