 |
|
i dzisiaj jak siedziałyśmy na górce, piłyśmy Tigery, słuchałyśmy naszej piosenki i gadałyśmy wspominając to, co było jakieś dwa lata temu i przyrzekając sobie, że teraz też tak będzie czułam się naprawdę szczęśliwa. chyba nawet bardziej niż wtedy, kiedy z nim byłam i poświęcał mi tyle uwagi. chyba rozumiesz, ile to dla mnie znaczy? / aff
|
|
 |
|
wracaliśmy ze szkoły. przy płocie leżały 3 deski. powiedziałeś, że by się przydały do domku. po czym zapytałeś, czy budujemy z wami tak jak rok temu. odebrało mi mowę totalnie. po tym, jak on się tam powiesił mieliśmy go zburzyć, a nie budować od nowa. jesteś cholernie silny. aż sama nie mogę w to wierzyć.. / aff
|
|
aff dodał komentarz: do wpisu |
15 marca 2011 |
 |
|
nic nie poradzę, że tak bardzo mnie do Ciebie ciągnie. / aff
|
|
 |
|
pierwszy wiosenny deszcz. smak powietrza po nim, przypominał mi coś magicznego. coś niesamowitego, a zarazem to co było kiedyś. mam nadzieję, że znowu będzie tak jak wtedy. jesteśmy już nawet na dobrej drodze, kochani. / kszy
|
|
 |
|
wkurwiasz mnie już tym swoim cwaniakowaniem. nawet nie wiesz jak bardzo. więc ogarnij, bo ja już nie wyrabiam z nerwami. / kszy
|
|
 |
|
tyle, że chociaż napiszesz. /kszy
|
|
 |
|
czemu znowu jest tak cholernie źle ? / kszy
|
|
 |
|
co jest w nas najlepsze? kłócimy się strasznie, nawet wyzywamy od szmat. bijemy się, robimy sobie cholernie na złość, rywalizujemy. ale jak ostatnio lała Ci się krew z nosa i poprosiłaś o chusteczki, których nie było w pokoju, biegłam jak głupia do kuchni bo jedną paczkę zahaczając o stolik i ściągając dywan. wyrzuty sumienia, że to moja wina? nie, po prostu płynie w nas ta sama krew siostrzyczko. / kszy
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jaka ogarnęła mnie złość, jak się dowiedziałam, że się pokłócili i on poszedł - sam, pijany. po prostu poszedł, a Ty jako jego najlepszy kumpel nie pofatygowałeś się żeby iść za nim. masz szczęście, że nic mu się nie stało - bo za niego bym zajebała. / kszy
|
|
 |
|
o, o.! mam pomysł jak rozwiązać nasz problem.! spierdalaj.! / aff
|
|
|
|