 |
|
piękne to było. ja zapinałam Ci w autobusie kurtkę, żebyś mógł poczuć się jak w dzieciństwie, kiedy mama wykonywała tak ważną czynność. z powodu nierówności na polskich drogach, zajęło mi to dużo czasu, no i musiałam kucnąć, żeby zobaczyć cokolwiek w tych ciemnościach. a potem, jakże miło było się tłumaczyć pani od chemii, która wypytywała się kim jesteś, czy nic złego tam nie robiliśmy i czy nie będzie musiała zostać "babcią", bo myślała, że dobierałam się do Twojego rozporka.. uwielbiam takie krzywe akcje, bracie z wyboru. / aff
|
|
 |
|
już tydzień nie ma mnie w szkole i szczerze tak strasznie brakuje mi tych wszystkich przyjebanych osób, że nawet brak z tej okazji słów. / kszy
|
|
 |
|
to co kochanie, pierwsza kłótnia za nami? / kszy
|
|
 |
|
pozwól mi iść swoją ścieżką szczęścia nie zbaczając z niej nawet na chwilkę. / kszy
|
|
 |
|
nienawidzę tego Twojego chamskiego tonu i całej Twojej podłej osoby. to, że masz w chuj kasy, to nie znaczy, że możesz mieć wszystko i wszystkich. bo praktycznie nie masz już nikogo. wiem co jeszcze masz - kurewsko śliczne perfumy. i robisz nam chyba na złość psikając się nimi jak głupi jak my siedzimy przed Tobą. wiem, że kosztowały pewnie połowę wypłaty normalnego człowieka, ale pomimo wszystko - one i tak mi się podobają. / kszy
|
|
 |
|
pozwolę Ci żebyś nauczył mnie od początku oddychać, pić, jeść sztućcami i kochać. tylko mnie nie zrań. / kszy
|
|
 |
|
uwielbiam rozmowy z kumplem o programach, o których nie mam zielonego pojęcia, ale nadal chce o nich coś wiedzieć, a on z uśmiechem na twarzy powie 'weź przystopuj, bo i tak ich nie ogarniesz.' wtedy to mam ochotę skrzywić mu ten cwaniacki wyraz twarzy, ale coś mnie powstrzymuje. zawsze. / kszy
|
|
 |
|
znowu brak sił i pomysłu na dalsze kroki. nie mam chyba już weny twórczej po prostu. moja sztuka umiera! jakby to Alutka z "rodziny zastępczej" powiedziała.. / aff
|
|
 |
|
zapowiada się jeden z najśmieszniejszych poniedziałków. / kszy
|
|
 |
|
ogarnij, postaraj się. już nie dla siebie, dla innych, kurwa.! / aff
|
|
 |
|
kładąc się wieczorem na łóżku - myślę. cholernie długo o nim myślę. nic by mi to nie przeszkadzało, gdyby nie fakt, że się nie znamy. więc kurwa wyjdź z mojej głowy, z łaski swojej. / kszy
|
|
|
|