 |
|
jednak potrafimy bez siebie żyć, nie zabraknie mi tlenu .
|
|
 |
|
znowu. znowu schodzę po cztery schodki w dół, znowu śpiewam pod prysznicem, znowu nie mogę zasnąć wieczorem bez kakao, godzinnego wpatrywania się w księżyc i głębszych rozkmin. znowu myśli rozsadzają mi głowę. znowu moje serce oszalało.
|
|
 |
|
przepraszam, że pojawiłam się nie w porę. wkroczyłam do życia, które już skrupulatnie próbowałaś ułożyć. stanęłam gdzieś między Tobą, a Nim, nie pozwalając się wyminąć. starałaś się, jasne - problem w tym, że ja w porę zarezerwowałam sobie Jego usta.
|
|
 |
|
"Uczeń na lekcji zjada ozdoby choinkowe" = czyli nie ma to, jak wejście kumpla na niemiecki, zgarnięcie pierwszego lepszego piernika z choinki i wpierdalanie go, mistrz.
|
|
 |
|
- jestem Bogiem ! - tak ? i jak się czujesz? - bosko ! [ yezoo ]
|
|
 |
|
i wtedy pierdolnął, że kocha.
|
|
 |
|
- Kurwa - Też kobieta, tylko krocze ma robocze.
|
|
 |
|
I nagle Twoje imię jest wszędzie.
|
|
 |
|
Zamykam oczy byś był ze mną.
|
|
 |
|
bawisz się Mną jak równaniami na matematyce.
|
|
|
|