 |
|
Wiesz, czasami zamykam oczy... Tak po prostu.
Nie chcę widzieć, nie chcę czuć
|
|
 |
|
Zamykając ciężkie powieki, strute oparami dnia codziennego nadal
widzę Ciebie.
|
|
 |
|
Mija go z obojętnością
to boli
silna jest, nie poddaje się
walczy o szczęście
które jest tylko w nim
idzie dalej obojętna
nie podda się, będzie szczęśliwa
nie z nim, chociaż sama w to nie wierzy.
|
|
 |
|
Zbłąkane i samotne dusze, które boją się przyznać, że kochają.
|
|
 |
|
Mam nieznośny zwyczaj przejmowania się pierdołami
|
|
 |
|
leczę duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości.
|
|
 |
|
Tkwię w tym, choć wiem, że to nie jest dla mnie dobre. Ale nie potrafię sobie tego wybić z głowy .. ' ♥
|
|
 |
|
Zamykając ciężkie powieki, strute oparami dnia codziennego nadal
widzę Ciebie.
|
|
 |
|
Niknę i zanikam. W korytarzach wspomnień, na dachu wyobrażeń, spadam.
|
|
 |
|
Nie ma,
nie ma mnie bez Ciebie.
|
|
 |
|
czas leczy rany. a może tylko zalecza. nakleja plaster, bez dezynfekcji. z nadzieją, że rana się zagoi. owszem, po czasie ból ustępuje. ale co to za gojenie się z brudem. prędzej czy później rana się odnowi. a ból będzie większy.
|
|
|
|