 |
Tak chciałbym wiedzieć, czy coś Cię z Nią łączy, czy coś do Niej czujesz, kim Ona w ogóle jest dla Ciebie.
|
|
 |
To jest straszne. On idzie 'przy okazji' Nas odprowadzić. Jest dla Mnie i tak nieosiągalny, więc nie mam żadnej nadziei, choć darzę Go takimi uczuciami. Po drodze dochodzą do Nas Jego koledzy. Zaczynają mówić, że to ta blondynka, o której tak ciągle mówi i ewidentnie chcą zrobić Mu siarę, ciągle coś dopowiadając. Ja nie potrafię wydusić z siebie słowa, nagle się wyłączam i nic do Mnie nie dochodzi. Rozstajemy się. Moja przyjaciółka jest strasznie szczęśliwa, a ja nie wiem co z Sobą zrobić. Przecież to niemożliwe. Durnie, chcieli mu pewnie zrobić jakkolwiek na złość, ale chyba nie wzięli pod uwagę tego, że może Mnie to bardzo boleć. Nie wierzę w to, ku*wa.
|
|
 |
To jest chore. Wstaję i czuję, że dzień będzie wspaniały. Wracam wieczorem do domu ze smutkiem na twarzy, bo dzień okazał się straszny. Następnego razu wstaję i czuję, że dzień będzie okropny, bo już jest. Nie mam siły, najchętniej zostałabym pod kocem i nigdzie się nie ruszała. Co się okazuje? Że dzień był po prostu wspaniały. Za każdym razem to samo.
|
|
 |
Co by było gdyby.... Gdyby nie przeprowadzka najlepszych przyjaciół, inna szkoła, inne urodziny, inni ludzie....
|
|
 |
Ta przyjaźń miała w sobie moc, ale przeprowadzka wszystko zniszczyła. Tyle lat razem, a nagle nic. Początki były trudne, ale po czasie było lepiej. Setki kilometrów Nas dzieli, a łączą tylko stare fotografie. Kiedyś bardziej utrzymywałyśmy kontakt, a teraz od roku nie słyszałam Jej głosu. l w momencie, kiedy życie ma już małe znaczenie, nic się nie układa, jestem zmarnowana i już nie tęsknię, Moja Mamusia uświadamia Mi, że dziś rozmawiała długo przez telefon z Jej Mamą. One też bardzo długo nie rozmawiały. Opowiada Mi co u Nich, ile się pozmieniało. Wszystko zaczyna wracać, ten cały ból, że Ich nie ma. Ale coraz bardziej wydaje Mi się, że lepiej jak się z Nimi nie zobaczę, bo znów będę umierała z bólu przy rozstaniu. Nienawidzę rozstań. Tym bardziej tak długich.
|
|
 |
Najgorszej jest, kiedy los krzyżuje Nam życie, rozdziela Nas z najcudowniejszymi ludźmi, kontakt między Nami zaczyna zanikać, a My tracimy po prostu siłę.
|
|
 |
To straszne, gdy muszę tak udawać i komplementować tą dziewczynę. Zawsze byłam dobrą aktorką. Ale nie powiem Jego Mamie, że ta dziewzyna jest zła. Wtedy powiedziałabym pewnie też, że Go kocham.
|
|
 |
Jest dupkiem. Robi każdej nadzieję. Ale Mi nie musiał jej robić, żebym coś poczuła. Nie zrobił nic, a ja mimo to, że ma Mnie w dupie-cierpię, ponieważ Go nie mam.
|
|
  |
` - my się znamy? - nie. - to się zamknij bo się poznamy bliżej.
|
|
  |
` " ale wiesz... Wy idziecie z Pauliną do innej szkoły i ja z Flipem też do innej... I musimy dbać o tą przyjaźń bo ona nie może się urwać. Musimy się starać." / najlepsze słowa jakie usłyszałam od przyjaciela :)
|
|
  |
` [cz.1] odkąd go poznałam, czułam że z dnia na dzień staje się dla mnie coraz ważniejszy. Dużo rozmawialiśmy i nawet w złych momentach potrafiliśmy nawzajem wywołać uśmiech na swoich twarzach. Z czasem zaczęłam dochodzić do świadomości, że jesteśmy dla siebie bardzo ważni. Wtedy po raz pierwszy, dzięki niemu poczułam czym tak na prawdę jest prawdziwa przyjaźń. Kiedy cierpi, czuję ten sam ból. Kiedy płaczę, łzy lecą mi po policzkach dokładnie z taką samą szybkością. Kiedy upada, pomagam mu się podnieść. Zatrzymuję go, kiedy chce iść złą drogą. Prosiłam żeby przestał palić bo martwiłam się o jego zdrowie. Wtedy brałam mu fajki z ust i paliłam je na jego oczach tłumacząc, że skoro on się truje to ja razem z nim. Dzielimy razem nie tylko ławkę w szkole, ale też całą historię naszego życia odkąd tylko staliśmy się dla siebie tak bliscy. Tylko ja potrafię rozmawiać z jego mamą i przekonywać ją, że pomogę mu z ocenami żeby tylko puściła go na tą imprezę.
|
|
  |
[cz.2] Tylko mi wolno zadzwonić o trzeciej w nocy i powiedzieć mu "dobranoc". Tylko ja mam bezgraniczne prawo do rycia mu w komputerze, telefonie. Tylko ja umiem zrobić mu kawę, którą wielbi nad cały wszechświat. Mamy wspólne pasje, marzenia, a nawet plany na przyszłość. Kochamy się jak nikt. Wiele ludzi wiele mówiło. Przez pewien okres czasu krążyły plotki na temat naszej znajomości. Aż w końcu ludzie sami zrozumieli, albo po prostu pogodzili się, że między nami jest akurat tak, a nie inaczej. Dostrzegli, że potrafimy odróżnić przyjaźń od miłości mimo, że wielu z nich nie miała kompletnego pojęcia o przyjaźni między kobietą a mężczyzną. Za to wszystko mu dziękuję, za to że nadal jest. / abstractiions.
|
|
|
|